TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Kojot
2007-11-12, 14:02
Krasnoludzki Charakter (Sesja Myrosa)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-10, 15:24   Krasnoludzki Charakter (Sesja Myrosa)

Myros siedział przy stole w gospodzie sącząc swoje ulubione piwo. Przy stole razem z nim, siedział Tagron i Gatron. Odkąd wspólnie udało im się zdobyć pieniądze, żyło im się bardzo dobrze. Spokojnie mogli pijać swe ulubione piwo, a także zabawiać się z tutejszymi krasnoludkami. Ich życie było piękne. Przynajmniej dopóki nie skończą im się pieniądze.

- Dobre szczyny podaje tutejszy gospodarz, trzeba przyznać. - rzekł Tagron, wychylając kolejny kufel piwa.

Gatron demonstracyjnie beknął i klepnął w pośladki, przechodzącą obok dziewkę służebną. Ta tylko coś zapiszczała.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-10, 21:11   

-Ach piękne to życie tylko kurwa jakoś nudno tak tylko ruchać i chlać swoje dupy-zaśmiał się
-Pamiętacie stare dobre czasy jak napierdalaliśmy te brzydkie stwory i Tagron się zesrał w gacie-rzucił przyciszając głos
-Cóż brakuje mi tego
Myros po tej krótkiej przemowie wziął potężny łyk browara i się przeciągnął czekając na reakcje jego towarzyszy.
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 11:41   

Gatron roześmiał się na całe gardło, zwracając na siebie uwagę innych klientów gospody. Targon zmarszczył gniewnie brwi.

- Uważaj, żebym nie napchał twoich ust własnym gównem! - ostrzegł Targon Myrosa. Rzekł to jednak trochę niepewnie i bohater zdał sobie sprawę, że najprawdopodobniej Targon nie spełniłby swojej groźby.

Nagle drzwi gospody otworzyły się z hukiem. W progu pojawił się krasnolud posiadający dwie, duże blizny przechodzące przez całą twarz. U pasa zwisał mu niezwykle niebezpieczny i drogi topór. Powoli wszedł do środka, uważnie rozglądając się po gospodzie. Zaraz za nim, do gospody weszło dwóch innych krasnoludów, którzy również wyglądali na niebezpiecznych wojowników.

- Kto nam postawi piwo co?! - zawołał krasnolud z bliznami na twarzy.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 12:45   

-Jak chcesz mości krasnoludzie z nami wypić to proszę bardzo może jeden kufelek się znajdzie
-powiedział Myros lecz w podświadomie ten frajer mu się nie podobał natomiast topór bardziej
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 14:54   

Tagron i Gatron ze zdziwieniem popatrzyli po sobie, a potem na swojego towarzysza.

Obliźniony krasnolud podszedł do stołu Myrosa.

- Jeden kufelek? - zapytał patrząc na bohatera. Myros zdał sobie sprawę, że jego oczy wprost pałają rządzą mordu. - Postawisz po pięć dla mnie i dla obu moich kompanów, rozumiemy się?

Obliźniony sugestywnie poprawił topór u pasa.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 17:06   

-Brak złota drogi krasnoludzie niestety- rzekł Myros dyplomatycznie
-Mówiłem o jednym nie i pięciu
Mówiąc to Myros nie odrywał wzroku od wojownika chciał pokazać swojemu przeciwnikowi że nie jest pierwszym lepszym leszczem i nie zamierza dać się zastraszyć po cichu mając nadzieje że nie będzie chciał tego sprawdzać wiedząc że nawet gdyby Tagron i Gatron mu pomogli w walce i tak by pewnie polegli.
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 20:04   

- Kto tu mówi o pięciu, po pięć dla każdego z moich kompanów cieciu, co daje nam pietnaście kufli. - powiedział krasnolud i mocno kopnął w stół przy którym siedział Myros wraz z kompanami.

Stół przewrócił się, a kufle leżące na nim pozbijały się. Tagron i Gatron położyli ręce na swych broniach, ale Targon miał naprawdę nietęgą minę. Dwóch kompanów obliźnionego zarechotało i chyba mieli ochotę na bitkę. Karczmarz widząc co się dzieje, zniknął na zapleczu, zapewne chcąc tam przeczekać burzę. Inni goście gospody, albo ostrożnie ruszyli do wyjscia, albo skupili się na swych kuflach. Kilku jednak, ciekawie przyglądało się całemu temu zajściu, zapewne z nadzieją, że będą tu mieli darmowe widowisko.

Obliźniony spłunął pod nogi Myrosa.

- Leć do lady i grzecznie zamów piwo.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-11, 20:18   

Myros skoczył na równe nogi tego się obawiał ale skoro tak się to kończy to trudno Myros wolno położył rękę na młocie i rzekł:
-Powiedziałem ci że sikasz pod wiatr myśląc że ci kupie to piwo ale jeśli szukasz zwady o durne piwo bo jeśli uważasz że masz dwie blizny i jesteś chojrak to chyba znalazłeś godnego przeciwnika
Powiedział Myros i gotowy do natychmiastowego, uniku utkwił wzrok w krasnoludzie nie czując już strachu tylko nie chęć do tego oszpeconego Lamusa
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-13, 16:45   

Krasnolud utwkił swój morderczy wzrok w bohaterze.

- Zróbcie miejsce! Zaraz naucze tego psa pokory! Jeden na jeden, ty klocku zgniłego gówna. - powiedział, spłuwając na podłogę gospody. Na środku gospody, klienci karczmy zbrobili trochę miejsca, widząc, że szykuje się niezłe widowisko.

Krasnolud dobył swego topora.

- Dawaj psie! Atakuj! - prowokował Myrosa.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-13, 20:39   

Myros rzucił szybkie spojrzenie na Tagrona i Gatrona wiedząc że raczej nie będą skorzy do pomocy "Zobaczmy czy ten Krasnolud jest mocny tylko w mordzie" pomyślał Myros utkwił spojrzenie w wojowniku dobywając swojego topora stanął w pozycji obronnej czekając na ruch przeciwnika by zastosować unik i z kontrować wściekle na jego korpus
-Zapraszam do tańca - rzekł wyzywająco Myros i splunął pod buty swojego przeciwnika po czym wykrzywił swoją twarz we wrednym uśmiechu
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-16, 23:12   

Targon i Gatron siedzieli obserwując cale zajście. Podobnie zrobili kompani tamtego obliźnionego krasnoluda. To miała być walka jeden na jednego.

- Dawaj psie! - ryknął krasnolud i rzucił się na Myrosa.

Myros był na to przychotowany i uchylił się przed ciężkim toporem. Obliźniony zaraz jednak uskoczył do tyłu i znów się zamachnął. Bohater jednak ponownie uskoczył przed wielkim i cięzkim toporem. Ostrze uderzyło w jedno ze stołów znajdującich się w sali i roztrzaskało je na pół. Bohater wtedy właśnie kontratakował. Okazało się, że jego przeciwnik wcale nie był taki doświadczony i dobry w walce jak się wydawało. Młot dopadł celu i uderzył w lewe ramię przeciwnika. Obliźniony krasnolud, który jeszcze przed chwilą, rzucał tak bezczelne wyzwiska w stronę Myrosa, teraz krzyczał z bólu, a szczątki jego lewej ręki zwisały mu bezwładnie. Myros instynktownie uderzył jeszcze raz, tym razem jednak niecelnie.

Myros widział teraz swojego rywala, jak ten rycząc z bólu trzyma się za swoją lewą rękę. Młot bohatera prawie zmiażdzył mu rękę.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-06-17, 22:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-17, 08:48   

Myros widząc swojego przeciwnika w takim stanie uśmiechnął się pod nosem lecz cały czas koncentrując się na tym że by go zabić
-Dostaniesz swoje piwko-rzucił pod nosem Myros tak aby tamten usłyszał
i zaatakował wojownika w tors tak aby zabić jeśli nie dał rady dobija w głowę
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-17, 22:09   

Myros zatakował. Jego przeciwnik odparował cios jego młota, swoim toporem. Przed następnym cięciem odskoczył do tyłu. Krew lała się ciurkiem z jego ręki i Myros wiedział, że jego przeciwnik musi zaraz paść.

- Nie zbliżaj się! - rzekł jego przeciwnik. - Albo odetnę ci głowę! Odejdź!

Jego przeciwnik wciąż jednak miał siłę by się bronić.

Tłum krasnoludów, który się zebrał wokoło walczących, ciekawie obserwował widowisko, kibicując, rycząc i śpiewając przy piwie. Niektórzy jednak patrzyli na walkę posępnie i ze współczuciem.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-06-17, 22:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-17, 22:19   

-Zabieraj się łachu z tej knajpy bo roztrzaskam ci głowę - rzucił mu Myros przez zaciśnięte nie wiedząc dlaczego to robi ale coś mu mówiło że nie warto zabijać tego śmiecia chociaż przydał by mu się jego topór i pieniążków mógł by mieć troszkę. Krasnolud cały zacisnął ręce na młocie wpatrując się w swego przeciwnika z rządzą mordu na twarzy nie wiedział czy przypadkiem nie puszczą mu nerwy ale stara się powstrzymać na razie
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-17, 22:46   

Krasnolud posłusznie zaczął odchodzić na bok. Po tym jednym ciosie młota chyba miał dość. Szedł bokiem, a potem tyłem, lekko wystraszony kierował się do wyjścia. Żegnał go rechot innych krasnoludów z gospody. Jego kompani ruszyli zaraz za nim.

- Wspaniała walka Myrosie! - zawołał Gatron - Myślałem, że ten śmieć, cie zabije! Był chyba jednak tylko mocny w gębie. Te blizny na mordzie miał pewnie od tego, że ciągle mu twarz obijają!
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-17, 23:01   

Myros usiadł na krześle oparł młot o nogę i powiedział:
-Ten kutas rozbił mi piwo -rzekł Myros
-Piwa jeśli łaska -rzucił do Barmana
Krasnolud przetarł oczy ale nie czuł znużenia zawsze taka walka go pokrzepiała czuł się rześki i miał chęć przelecieć panienkę ale piwka też nie odmówi.
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-19, 11:39   

Karczma zaczynała wracać do normalnego stylu życia. Znów wszyscy pili piwo i gawędzili, zapominając o ostatnim zajściu. Jedna z krasnoludek służebnych, za chwilę przyniosła kufel Myrosowi.

- Karczmarz Durgnast, powiedział, że za tą walkę, ma pan kufelek na koszt firmy. - powiedziała.

Gatron i Tagron z podziwem patrzyli na swego kompana.

- No no, ładnie się z nim rozprawiłeś. Popamięta to na całe życie.

Za chwilę do stołu Myrosa podszedł jakiś stary krasnolud, którego Myros zupełnie nie znał . Wyglądał na zaprawionego w bojach.

- Widziałem twoją walkę młodzieńcze. - powiedział do Myrosa, po czym wyciągnął rękę w jego stronę z zamiarem uściśnięcia jego dłoni. - Nazywam sie Harrmist.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-19, 11:44   

-Witaj Harrmistrze -rzekł Myros i uścisnął mu dłoń
-Ja chciałem być miły a ten kutas ... a zresztą srać na niego na drugi raz się zastanowi zanim zacznie wywoływać burdę -rzekł do krasnoluda
-Może chcesz się przysiąść Herrmistrze -powiedział po czym zaczerpnął łyk zimnego piwa i przeciągnął się na krześle
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-19, 11:58   

Po chwili krasnoluda przyniosła nowe piwo Gatronowi i Tagronowi. Ci również spokojnie zaczęli sączyć piwko.

Harrmist po chwili usiadł na krześle razem z Myrosem i jego kompanami.

- Widzę, że jesteście zaprawieni w boju. Szukam właśnie takiej kompanii jak wy. Może wybralibyście się ze mną na pewną wyprawę... oczywiście po wladzę i bogactwo.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-19, 15:17   

Myros spojrzał na kompanów następnie pociągnął zdrowy łyk piwa
-sądzę że sprawa jest do przemyślenia możesz nam ją przybliżyć prawda panowie-rzekł Myros
Myros ma w sumie trochę złota ale dawno nie miał jakiś ciekawych przygód ta mała potyczka z tym gówno jadem trochę go rozochociła i w sumie propozycja Herrmista była tym czego szukał .
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-24, 16:47   

- Ta, mów pan jaśniej. - rzekł Gatron.

Harrmist pobębnił palcami o blat stołu chwilę, po czym odpowiedział.

- Musicie jednak wiedzieć, że to coś dużo większego, niż tylko złupić trochę złota... to co planuje to niezwykle poważna sprawa.

- Do rzeczy... - ponaglił go Gatron.

Stary krasnolud wydał z siebie głośne "Hmm...".

- Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było walczyć ze smokiem? - zapytał.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-24, 21:16   

Myros był ciekawy skąd ten Krasnolud wiedział o złocie ale przemilczał tą sprawę pokazała mu się w myślach wizja wielkiej latającej ziejącej ogniem i zajebiście sprytnej gadziny i aż musiał złapać potężny łyk szczerze mówiąc podobała mu się wizja starcia ze smokiem coraz bardziej go to kręciło
-Mów jaśniej krasnoludzie co chcesz abyśmy dla ciebie zrobili-rzekł dobitnie Myros i wypił resztki piwa jednym chaustem
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-25, 12:05   

Krasnolud nachylił się nad stołem, ściszając głos. Tak by słyszeli go tylko Myros, Tagron i Gatron.

- Otóż, wiem gdzie znajduje się legowisko czarnego smoka. Smoki, jak wiecie pilnują ogromnych skarbów. Podobnie jest z tym. Moglibyśmy zdobyć skarb tego smoka. Napewno ma w swym skarbcu niezwykle potężne artefakty i góry złota. Co dziwne, jednak z tym smokiem coś jest nie w porządku, dlatego czuje, że możemy się go pozbyć. Otóż, wyraźnie widziałem, jak jakieś krasnoludy kręciły się w pobliżu tego smoka i z nim rozmawiały. Wydaje mi się, że może być na czyiś usługach. Być może ktoś go oswoił, jakimś cudem...
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
MaRo 
Wędrowiec
Proud +CT+ Member



Wiek: 35
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 129
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-06-25, 19:37   

Myrosa kusiła perspektywa wielkiego bogactwa a także tajemniczych artefaktów jednak smoki nie są łatwym przeciwnikiem a tym bardziej smoki sprzymierzone z krasnoludami ale on by się podjął tego zadania lecz wolał nie być pochopny w sprawie jego życia i życia jego drużyny
-Co o tym sądzicie Gatronie, Tagronie- rzucił przyciszonym tonem
_________________
MaRo/Myros
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-07-01, 10:52   

Tagron wsunął się bardziej do stołu.

- Zastanawia mnie, jak on chce załatwić tego smoka.

Harrmist pokiwał głową w zamyśleniu, bawiąc się przy tym swoją brodą.

- To będzie bardzo ciężkie zadanie. Interesujące jest jednak to, że jacyś krasnoludy, normalnie rozmawiały z tym smokiem. - rzekł, akcentując na wyrazie "rozmawiały" - To musi być niezwykle... inteligentna bestia. Skoro oni mogą się z nim porozumieć, to moze my też, a wtedy może dojdziemy z nią do jakiegoś... porozumienia.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group