TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Asard
2007-03-12, 19:31
Sojusznicy
Autor Wiadomość
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 14:44   Sojusznicy

Sojusznicy

Pewnego przyjaciela poznaje się w niepewnej sytuacji. Cyceron


Mroczni elfowie. Istoty które zatraciły wyższe wartości moralne na rzecz zdobywania mocy i władzy. Władcy mroku wyszli z swej ojczyzny pogrążonej w cieniu aby wykorzystać swe siły przeciwko ich znienawidzonym braciom - elfom. Z rządzą mordu ruszyły oblegać elfie miasta mordując z zimną krwią obrońców, kobiety i dzieci. Żadnego przejawu litości. Tylko przyjemność z każdej pozbawionej ostatniego tchnienia istoty.

Tulian stał teraz przed niełatwym zadaniem. Miał odnaleźć jednego z magów srebrnych elfów Krazzela który ponoć trafił na ślad zaginionego niegdyś artefaktu zwanego Pięścią Żywiołów. Według legend był to niezwykle potężny artefakt zdolny w jednej chwili zmienić losy wojny. Jego posiadacz mógł w pojedynkę rzucić na kolana wielką armię. A właśnie tego leśne elfy najpilniej potrzebowały.

Łowca minął właśnie granicę Księżycowego Lasu. Jego podróż wydłużyła się nieco ponieważ musiał dotrzeć tam okrężną drogą. Idąc bezpośrednio natknąłby się na stacjonujące op drodze orcze oddziały. Został na szczęście o nich wcześniej uprzedzony. Pogoda była całkiem przyjemna. Słońce świeciło oplatając swym blaskiem okolicę. Jedynie od czasu do czasu jego blask przyćmiewała maleńka chmurka. Przed nim niezmierzone połacie lasu oraz mała leśna dróżka którą miał dotrzeć do gościńca.[/center]
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 16:00   

Tulian szedł szparkim krokiem wzdłuż ściezki nucąc sobie pod nosem jakąś piosenkę. Pierwszy raz znajdował się w księżycowych lasach, wiedział jak wygląda tu sytuacja więdz wyciągnął swój łuk i nałożył strzałę. Niespodziewał się tutaj żadnych orków lecz zawsze mógł trafić na zbóji lub maruderów orkowych lub na coś o wiele gorszego mimo tego rozkoszował się słońcem i ciepłą pogodą oraz spokojem którego dawno nie zastał.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 16:33   

Jedyne co towarzyszyło mu w drodze to melodia lasu którą wygrywało liczne ptactwo. Dobre kilka godzin marszu wyglądało dość monotonnie. Tylko wysokie drzewa i krzewy oplatające ścieżkę która powoli zarastała trawą. Dopiero po jakimś czasie nagle Łowca zauważył że las przestał wygrywać swą muzykę a wokół zrobiło się cicho nie wliczając wiatru tańczącego między liśćmi drzew. Nagle usłyszał tentent konia uderzającego kopytami o kamienne podłoże. Pędził gdzieś w oddali galopem.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 16:37   

Rozejrzawszy sie dookoła złapał łuk w obie ręce i skrył się w gąszczu tak aby nie zgubić ściezki szedł zgięty nasłuchując dalszych odgłosów. Pomyślał iż jezli za nim nic nie ma to znaczy że jest bardzo blisko traktu, choć wiedział iż ostrożności nigdy za wiele. Jeszcze raz spojrzał się za siebie na ściezke którą pszyszedł.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 20:57   

Za łowcą z całą pewnością nikt niepożądany się nie znajdywał. Tentent dochodził z całą pewnością z okolic przed Tulianem. Szedł osłonięty gęstymi krzakami do momentu kiedy ich linia się skończyła a przed sobą ujrzał niezbyt wysoką trawę i szeroką ścieżkę wyłożoną kamieniem - gościniec. Łowca ocenił że jeździec pojawi się w zasięgu wzroku dosłownie za chwilę.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 21:01   

przygotował łuk chcociaż niczego ze strony jeźdzca się nie spodziewał.
-Wiele osób podrużuje na traktach-pomyślał-ten jest każdy inny jedzie z jakąś wiadomością lub przesyłką-. Ruszył w dalszą drogę oglądając się co i rusz nadal trzymając łuk w pogotowiu oraz był gotowy do skoku w zarośla. Szedł w miarę szybkim krokiem gdyż miał zamiar dojść do miasta w najbliższym czasie. Starał się ocenić w jakim miejscu się znajduje oraz ile drogi zostało mu jeszcze zanim będzie mógł wejść do bram Ravemoon.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 21:10   

Tulian jednak nie wiedział gdzie dokładnie znajduje się miasto w którym mieszka Krazzel, więc nie był w stanie ocenić jak długo będzie jeszcze trwała jego podróż. Jeździec jechał dosyć szybko jednak kiedy tylko ujrzał łowcę trzymającego łuk z strzałą położoną na cięciwie zatrzymał zwierzę i chwycił za rękojeść miecza nie wyciągając go jednak. Jeździec był z całą pewnością elfem a jego srebrne włosy wyraźnie wskazywały że urodził się właśnie tutaj.

- Kim jesteś wędrowcze i w jakim celu przybywasz do srebrnych lasów - spytał chłodno.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 21:14   

-Imie me Tulian-rzekł spokojnie łowca-przybywam do lasów owych by odnaleźć wielkiego maga Krazzela oraz zasięgnąc jego rady i prosić o pomoc-odparł-A kim ty jesteś że wyciągasz miecz na mnie??-Zapytał jeźdźca. Oraz obejrzał jego uzbrojenie, jeżeli mialo by dojść do starcia wskoczy w krzaki gdzie koń ne może wejść a następnie szył strzałam w najsłabszy punkt jego zbroi.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 21:26   

- Za miecz chwyciłem do bezpieczeństwa. Różne szumowiny się ostatnio kręcą po Księżycowych Lasach. Zresztą o ile mnie wzrok nie myli twoja strzała również jest gotowa do wystrzelenia. Jestem Althir, zwiadowca pod rozkazami generała Hefala. Jeśli szukasz Krazzela powinieneś udać się do Ravemoon. Z tego co mi wiadomo to tam właśnie przebywa. By tam trafić na rozgałęzieniu gościńca musisz wybrać jego prawe ramię. Wybacz ale czas nagli a ja niosę pilne wieści. Bezpiecznej podróży Tulianie - powiedział po czym nie czekając na odpowiedź popędził konia.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 21:31   

Tulian odprowadził go wzrokiem i pomyślał
-Ale miałem szczęście właśnie zmierzałem ku Ravemoon- Ruszył w dalszą drogę tak jak poradził goniec z początku truchtem. -Może uda mi się dostać do miast przed zmierzchem?-. W czasie biegu myślał jak poprosić Krazzela o pomoc.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 21:49   

Trucht był dobry na krótszą metę jednak gościniec nie należał do najkrótszych odcinków. więc po pewnym czasie Łowca musiał wrócić do normalnego tempa. Słońce minęło już połowę swojej wędrówki po widnokręgu zmierzając leniwie w stronę zachodu. Po dłuższym czasie Tulian doszedł do wspomnianego rozgałęzienia przypominającego nieco literę "Y".
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 21:55   

Skręcił w prawo jak radził mu goniec chodź rozejrzał się naokoło gdyż jednym z ulubionych miejsc na zasadzke jest rozwidlenie dróg. Następnie ruszył przed siebie przyspieszając tempo lecz nie truchtając.
-Moim zdaniem-rzekł do siebie Tulian-powinny kurswoać jakieś wozy które transportowały by podróżnych, zaoszczędzili by czasu zbierając martwe ciała tych którzy padli z wycieńczenia-
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 22:19   

Rozwidlenie było jednak całkiem spokojne jak i kawałek dalszej trasy. Jednak w pewnym momencie Tulian usłyszał odgłosy które z całą pewnością nie należały do ptaków czy innych zwierząt leśnych. Fascynaci pojedynków nazwali by to zapewne muzyką stali. Rytmiczne uderzenia metalu o metal. To były z całą pewnością odgłosy walki.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 22:22   

Tulian rozejrzał się naokoło przysłuchąjąc odgłosom walki. Gdy dowiedział się z której strone owe dźwięki dochądzą ruszył najostrożniej jak umiał aby nie było słychac jak się rusza. Poprawił połozenie swego miecza oraz sprawdził jak ma się strzała na cięciwie wszedł w krzaki i przyjarzał się walczącym.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 22:38   

Tulian zakradł się na tyle blisko że mógł dostrzec walkę której odgłosy usłyszał. Ujrzał młodego elfa z białymi włosami spiętymi w kucyk Obok leżało już martwe ciało jego towarzysza oraz trzy orcze. Teraz samotny wojownik walczył z dwoma potężnie zbudowanymi zielonoskórymi wojownikami. Wprawdzie radził sobie parując kolejne ciosy przeciwników ale z minuty na minute jego obrona była coraz mniej efektywna.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 22:43   

Tulian bez namysłu wycelował w orka strzałę celując w głowę i czekając na odpowiedni moment, następnie wypuścił strzałę nakładając już następną. Czuł jak adrenalina jest wydzielana do organizmu a on z podniecenia aż się poci. Musiał mieć towarzysza podróży bo się zanudzi na śmierć. Wypuścił strzałę sięgając do kołczanu i obserwował dalszy przebieg sytuacji, zobaczył jaka odległość jest między nim a walczącymi następnie klęknął celując w klatkę piersiową gdyz jest to największa część ciała orka.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 23:03   

Tulian przyłożył się do strzału. Celował prosto w głowę co nie było łatwym zadaniem. Chwilę później strzała opuściła cięcciwę lecąc prosto w kierunku orczego czerepu. Umiejętności? Zwykłe szczęście? Nie wiadomo. Jednak strzała wbiła się prosto w łeb zielonoskórego wojownika tak że lotka strzały znajdywała się po jednej stronie jego głowy grot zaś po drugiej. Elf był nieco zaskoczony sytuacją jednak nie miał czasu na głębsze zastanowienie się nad nią gdyż silne cięcie toporem sprawiło że tylko dzięki odskokowi w tył udało mu sie nie zasmakować stali w swoim ciele. Chwilę później kolejna strzała śmignęła w powietrzu. ta jednak minęła orka o metr.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 23:09   

Tulian szczęsliwy ze swego pierwszego strzału dusił w sobie przekleństwo co do drugiej stzrały, tym raze bardziej się przymierzył nadal celując w tułów i wypuścił strzałę siegając już po następną również celując w tułów, chciał dopomóc elfowiw jego walce, lecz nagle w głowie Tuliana zaświtała myśl krzyknął:
-Elfie jestem twoim przyjacielem chyba widziałeś, musimy mieć tego orka żywego jesli można, musimy się dowiedziec jak daleko są ich wojska-
Miał nadzieję że elf usłyszał oraz że jego stzrały osłabiły orka na tyle żeby można było go unieruchomić.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-02, 23:30   

Tulian wystrzelił kolejny pocisk który w prawdzie nie trafił w łów ale utkwił w udzie przeciwnika. Ork ryknął i zamachnął się toporem. Elf odskoczył ponownie jednak tym razem o parę sekund za późno. Topor zaznaczył wyraźną czerwoną linię rozcinając skórzaną zbroję oraz skórę młodego wojownika. Chwilę później kolejna strzała trafiła przeciwnika w tors. Ten ryknął i spojrzał na kłopotliwe źródło problemów. Ruszył w stronę Tuliana kulejąc nieco na lewą nogę.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-02, 23:35   

Tulian położył swoją torbę oraz swój łuk na ziemi i wyciągnął swój miecz oraz ze wściekłym okrzykie bojowym natarł na Orka przybierając złą minę zaatakował w ten sposób aby ork musiał przenieść cały ciężar swego ciała na obolałą nogę, pierwszy cios zadany przez łowcę wymierzony był w rękę trzymająćą topór, w tej samej chcwili Tulian odskoczył i zerknął na elf czy będzie w stanie mu, spojrzał na orka czekając aż wróg padnie z braku krwi która sączyła się w miejscach gdzie trafiły stzrały.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-03, 08:05   

Tulian z okrzykiem bojowym na ustach ruszył ku przeciwnikowi. Ten zamachnął się toporem lecz chybił tak niezdarnie że łowca nie musiał nawet specjalnie przykładać się do uniknięcia ciosu. Tulian wykonał cięcie w prawy bok orka. Łowca miał dzisiaj nadzwyczajne szczęście gdyż ork najprawdopodobniej jego przeciwnik nie spodziewał się tego ciosu i miecz dosłownie przeszedł przez jego bok jak nóż przez masło. Zielonoskóry próbował utrzymać się na nogach, odsunąć się, lecz ranna noga sprawiła że jedyne co udało mu się osiągnąć to niezdarny upadek na ziemię. Krew sączyła się obficie z jego boku.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-03, 11:22   

Tulian doskoczył do przeciwnika, odtrącił nogą jego topór, przyłożył miecz do tętnicy żylnej i zaczął wypytywać:
-Skąd się tu znaleźliście ty i twoi kompani??, jak daleko jest wasze wojsko i jak liczne?-
Poczekał na odpowiedź lub jej brak a następnie dobił orka i podbiegł do miejsca gdzie zostawił torbę i łuk, wziął swój ekwipunek a następnie wyciągnął bandaż, którym zaczął zasklepiać ranę Elfa.
-Jestem Tulian-rzekł-miło mi poznać cię choć twego mienia nie znam. Teraz się nie ruszaj, muszę poszukać jakichś ziół, roślin lub grzybów które mogą ci pomóc-
Powiedziawszy to zaczął pszeszukiwać pobliskie krzaki.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-03, 12:40   

- Śmierdzące ścierwo. - mówił dławiąc się krwią - Ty i cała reszta drzewołazów jeszcze dziś poczujecie na sobie nasze ostrza. Całe chordy napłyną na ten przeklęty las. Wasze kobiety będą kwi... - nie zdążył dokończyć gdyż ostrze Tuliana przebiło mu krtań.

Kiedy podszedł do elfa ten leżał na ziemi tamując upływ krwi własną ręką. Rana nie wyglądała zbyt ciekawie i bandaże i zioła mogły niewiele zdziałać.

- Podaj mi czerwoną miksturę z torby mojego towarzysza - powiedział choć nie przyszło mu to łatwo.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-03, 12:53   

Tulian żwawo podszedł do martwego elfa przeszukując jego sprzęt i ukradkiem spoglądajć na co bardziej interesujące rzeczy. Wyjął flakonik i podał go rannemu a następnie przeszukał ciała martwych orków w poszukiwaniu jakiegoś sprzętu godnego uwagi lub czegoś cenngo co można sprzedć. Tulianowi przydałby się pieniądze gdyż wszystko wydał na bandaże a w mieście trzeba mieć za co żyć.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-03, 13:04   

W torbie martwego elfa nie znajdywało się wiele. Kilka zwitków papieru zapisanych elfickim pismem, bukłak z wodą, bochen chleba a także jeden flakonik czerwonego płynu który Tulian podał krwawiącemu elfowi. Ten skinął głową na gest podziękowania otworzył flakonik i opróżnił go do dna. Przy martwych orkach z rzeczy nadających się do sprzedaży znalazł dwa topory, skórzaną zbroję oraz mieszek z dziesięcioma srebrnymi monetami. Rana elfiego wojownika zasklepiła się po chwili nie pozostawiając śladu poza przeciętą na brzuchu skórzana zbroją.

- Dzięki przyjacielu. Na imię mi Effael. Wraz z kompanem podróżowaliśmy do Ravemoonu bo podobno pilnie potrzebują każdego żołnierza. - spojrzał na martwego kompana - Szkoda że nie dotrzemy tam razem - posmutniał i utkwił wzrok w ziemi.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group