TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Kojot
2007-08-20, 14:20
Ku przyszłości (Sesja Hekke)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-17, 11:51   Ku przyszłości (Sesja Hekke)

Dookoła panowały zupełne ciemności. Tylko księżyc w niewielkim stopniu rozświetlał otoczenie. Hekke był dobrze ukryty w gęstwinie i obserwował mury miasta Broln. Musiał w jakiś sposób dostać się do miasta. Zręczny jor przy pomocy haku i liny powinien bez problemów wdrapać się na mur. Niestety Hekke nie posiadał haka, a jedynie samą linę. Dodatkowo zauważył, że mur był reguralnie patrolowany. Co 5 minut na tym odcinku muru, który obserwował Hekke, mijało się dwóch strażników. Sam Hekke mógł próbować wdrapać się na mur, gdyż był on w złym stanie i było w nim wiele dziur. Był jednak dość wysoki i mogłoby to chwilę potrwać.

Był w trudnym położeniu. Tym bardziej, że droga była reguralnie patrolowana. Wejście bramą mogło być niebezpiecznie.[/i]
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-17, 12:53   

Podsumowując sytuację, Hekke był bez przyjaciół, rodziny, klanu; był ścigany listem gończym; był bez grosza przy duszy... Przynajmniej miał ze sobą trochę jedzenia. Był niesłusznie podejrzany o kradzież jakiegoś artefaktu z jakiegoś zakonu paladynów, a także słusznie podejrzany o współudział w morderstwie (niestety, tamten skok nie wypadł najlepiej...). Był z dala od rodzinnych stron, w miejscu, niedaleko którego, jak się domyślał, znajdował się człowiek, który wyznaczył za jego głowę nagrodę. Obserwował mury miejskie, przez które zamierzał dostać się do miasta, dzięki którego wielkości liczył na częściową ochronę przed złapaniem, a także na podreperowanie budżetu. Na pomoc nie liczył - za 50 sztuk złota sam by wydał własną matkę, a w dzielnicach, w których zamierzał spędzić większość swojego pobytu w Broln, taka suma była niemal nieosiągalnym dobytkiem, zapewniającym luksusowe życie na długi czas... pod warunkiem, że kompani, z którymi do niedawna upijałeś się w tandetnej karczmie nie zabiją cię, by ci zabrać ten majątek. "Życie jest do dupy, psia ich mać." W tym jednym zdaniu zawierał się cały ten opis jego sytuacji, powiększony o żal po utracie jedynych osób, których jego los choć trochę obchodził (chociaż raczej z egoistycznych pobudek, liczył się jako zręczny chłopiec na posyłki. przydatny podczas skoku) i zmęczenie po ciężkich przeżyciach ostatnich dni.

Dalej obserwował mur miejski, kontemplując swój nieszczęsny żywot, szacując jednocześnie, jaki moment byłby najlepszy na rozpoczęcie wspinaczki, a także, czy nie warto by było obejść miasta od innej strony.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-17, 19:08   

Hekke wciąż z ukrycia obserował mur. Wyglądało na to, że najlepszy moment na wejście na mur i szybkie zejście do miasta jest wtedy, gdy strażnicy mijają się. Wtedy Hekke ma najwięcej czasu gdy miną się ponownie, bo około 5 minut. Wyglądało na to, że tej nocy strażnicy sumiennie wykonują swoje obowiązki, gdyż patrolowali mur reguralnie, bez zbędnych przerw czy rozmów. Hekke mógł obejść miasto i zobaczyć inny odcinek muru, może tam byłoby łatwiej.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-17, 19:36   

Mógł także poczekać do świtu, i wejść przez bramę, jeżeli ruch byłby dość duży a przechodnie niezbyt dokładnie kontrolowani, mógł także opuścić to miasto. Miał jednak w głębi duszy nikłą nadzieję na oczyszczenie się z zarzutów, na zarobek także. Nie spieszyło mu się w każdym razie, najwyżej prześpi się poza miastem (co chyba byłoby rozwiązaniem nawet lepszym, bo nie stać go było na wynajem pokoju w karczmie). W takim razie więc zaczął obchodzić miasto dokoła, kryjąc się w cieniach i krzakach, obserwując i nasłuchując. Prawdę mówiąc ta sytuacja była dla jora nowa - zazwyczaj był zmuszony uciekać z miasta, a nie przemykać się do niego pośród nocy - co lekko rozbawiło jora.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-18, 14:36   

Hekke obserwował miasto kryjąc się w lesie. Nie dostrzegł jednak niczego ciekawego, tylko znudzonych strażników patrolujących mury. Momentami zza murów dochodziły dzwięki zabawy, zapewne z pobliskich tawern stojących przy murach. Hekke po chwili zdał sobie sprawę z jeszcze innego utrudnienia. Las nie rozciągał się do samych murów. Pomiędzy lasem a murami było około 400 metrów porośniętej trawą ziemi. Strażnicy obserwowali ten teren, ale w tak ciemnej nocy jak ta, raczej nie udałoby im się dostrzec jora, tym bardziej, że raczej obserwowali ten teren momentami z nudów.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-18, 20:43   

Przypomniał sobie, jaki to ruch panował tu, gdy wcześniej starał się dostać do miasta. Raczej zbyt mały, by dostać się do miasta niepostrzeżenie. Przyjrzał się więc trawie, ciekawy, czy mogłaby go ukryć przed wzrokiem. Ocenił również zachmurzenie, fazę księżyca, porę nocy i zakres pochodni strażników. Przez chwilę pomyślał, w jaki sposób będzie się wydostawał z miasta, ale po chwili porzucił te myśli - tym problemem zajmie się później. Na razie musi się tam dostać. Podzielił to w myślach na etapy: po pierwsze musi podejść pod mur, gdzie będzie chroniony przed wzrokiem strażników. Po drugie wspinaczka. Po trzecie szybkie przejście na drugą stronę muru i zeskok na dół. Potem pozostaje rozpłynięcie się wśród cieni miasta. Co będzie robić w mieście - jeszcze nad tym pomyśli. Szkoda, że nie ma ze sobą tego listu o kradzieży artefaktu, miałby wtedy jakiś dowód. Chociaż, z drugiej strony, dość niebezpieczne jest posiadanie przy sobie pism o takiej treści. Wolał nie myśleć, czym by się to dla niego skończyło w razie złapania...
Gdy to już sobie przemyślał, zatrzymał się na granicy lasu.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-19, 15:15   

Warunki pogodowe były dzisiaj dla jora bardzo sprzyjające. Było widać tylko niewielki skrawek księżyca, reszta była schowana za gęstymi chmurami. Dziś była niezwykle ciemna noc. Hekke miał chyba szczęście. Musiał jednak działać szybko gdyż za godzinę zacznie się powoli przejaśniać.

Strażnicy mimo, że sumiennie patrolowali mury, to resztę zwyczajnie olewali. Nie rozglądali się co się dzieje za murami, chodzili tylko co i raz ziewając. Ogień z ich pochodni dawał niewiele światła, Hekke powinien niezauważenie przedostać się do muru przez pustą przestrzeń. Chyba, że miałby pecha i trafiłby na pechowy wzrok jakiegoś bystrego strażnika, no ale każdy wie, że rzadko zdarzają się bystrzy strażnicy.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-19, 15:49   

Noc sprzyja skrytobójcom, dzisiaj sprzyja także Hekkemu. Stojąc na granicy lasu obserwował strażników i chmury, by ruszyć w najlepszym do tego momencie. Poprawił ułożenie plecaka, sprawdził położenie sztyletu i jamadharów. Przygotował się psychicznie, wziął głęboki oddech, by uspokoić nerwy. Spokój był mu teraz bardzo przydatny. Ocenił wysokość traw, wybierając drogę do murów i ewentualne miejsca, gdzie będzie musiał przypaść do ziemi. Przyczaił się i sprężył, gotów do skoku...
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-19, 19:11   

Hekke przygotował się do błyskawicznego sprintu do muru. Wybrał jak najbardziej dogodną drogę w miejscu gdzie po drodze znajdował się dość spory dołek, który w razie czego mógłby zapewnić mu niewielkie schronienie.

Odczekał, aż strażnik minie miejsce do, którego będzie biegł. Gdy zaczął się oddalać Hekke już wiedział, że to właśnie ten moment.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-19, 19:49   

"Teraz!" zdążył pomyśleć, mim ruszył do błyskawicznego sprintu. Obserwował drogę przed sobą, zwinnie przeskakując nierówności, a także mur - zawsze strażnicy mogą wybrać nieodpowiedni moment, by spojrzeć w tę stronę. Jednak wiedział, że najgorsze jeszcze przed nim - jeśli go zauważą teraz, to zawsze może bez problemu zawrócić. Gdy będzie już na murach, trudniej mu będzie wywinąć się przed strażnikami...
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-19, 21:13   

Hekke instynktownie wyczuł moment i puścił się pędem w stronę muru. Musiał przebiec niezauważony prawie 400 metrów. Jor jednak był szybki i zwinny, więc szybko pokonywał dystans. Strażnicy zachowywali się normalnie, mimo, że jeden przelotnie spojrzał w tą stronę, w mroku nocy chyba jednak nic nie zauważył.

Już po chwili jor był przy murze. Musiał zachowywać się cicho bo nad nim właśnie przechodzili strażnicy. Mimo to, Hekke zdyszał się trochę przy sprincie i ciężko było mu się powstrzymać od głośnego dyszenia.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-20, 18:01   

"Spokojnie! tylko spokojnie" - za wszelką cenę starał się uspokoić. Lecz po chwili uświadomił sobie, że takie myślenie tylko pogarsza sprawę. Wydawało mu się, że te charczenia będące jego oddechem nie tylko są słyszalne na murze, ale obudzą pół miasta. Wziął więc parę głębokich oddechów na uspokojenie... Postarał się zapomnieć na chwilę o ewentualnych konsekwencjach złapania. Rozpłaszczył się pod murem i nasłuchiwał, starając się oddychać jak najciszej, biorąc długie oddechy, krótkie oddechy, oddechy głębokie i płytkie - po prostu takie, które są najmniej hałaśliwe... Siłą woli rozluźnił mięśnie. Jednak nie tak łatwo jest oddychać bezgłośnie po sprincie. Pozostawało mu tylko mieć nadzieję, że jego wrażenia są spotęgowane strachem i nikt nie zwróci uwagi na dziwny hałas pośród szumu wiatru i gwaru dużego miasta...
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-20, 22:19   

Hekke starał się uspokoić z nadzieją, że tylko wydaje mu się, że głośno dyszy.

- Co to tak sapie? - usłyszał głos strażnika z góry na murach, który rozwiał jego nadzieje, akurat gdy zdołał się uspokoić.

- Sapie? A co tu może sapać, chyba, że twoja żona z kochankiem. - odpowiedział mu drugi głos.

- Uważaj na słowa półelfie albo zaraz się nimi zadławisz.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-21, 17:29   

Jor szybko rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś dziury, krzaków czy ciemniejszego miejsca. Starał się przy tym kontrolować swój oddech, by był jak najcichszy... Bał się wykrycia, lecz miał nadzieję, że strażnicy wykażą się cechą typową dla żołnierzy - niechlujstwem i tendencją do olewania, albo że tamta dwójka pokłóci się ze sobą, zapominając o jego istnieniu.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-22, 20:52   

Hekke skrył się przy murze cierpliwie nadsłuchując.

- Tylko spróbuj!

Hekke po chwili usłyszał szczęk broni wychodzącej z pochwy.

- Lepiej uważaj... ostatnio przeginasz, jeszcze raz mnie obrazisz to poderżne ci gardło. - zagroził jeden z nich drugiemu.

Drugi strażnik nie odpowiedział. Po chwili rozległy się kroki jakby jeden z nich odszedł. Po chwili drugi westchnął cicho i również ruszył.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-22, 21:00   

"Dzięki niech będą wszystkim bogom." Hekke odczuł ulgę, wielką ulgę. Przez chwilę się bał, że znowu będzie zmuszony do ucieczki. Odczekał chwilę, by strażnicy odeszli dość daleko. Ze sowich obserwacji wiedział, że ma teraz około pięciu minut na to, by wspiąć się na mur. Ocenił więc wzrokiem, jak szybko uda mu się to zrobić - nie chciał bowiem przekonać się, że jak znajdzie się już na górze, trafi wprost w utęsknione ramiona pary strażników. Z drugiej strony wspinaczka mogłaby wywołać hałas, a strażnicy nie zignorują drugiej dziwnej sytuacji w tak krótkim czasie... Wyszukał także najlepszego miejsca do wspinaczki oraz paru kryjówek, przydatnych w przypadku, gdy odłoży wspinaczkę do momentu, gdy strażnicy będą się mijać nad nim. Sprawdził, czy ubranie nie będzie mu ograniczać swobody ruchu, poprawił je oraz ekwipunek i przygotował się.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-23, 19:11   

Hekke ocenił, że potrzebuje trochę mniej niż 5 minut, a jak będzie miał szczęście, to może nawet szybciej. Strażnicy spokojnie patrolowali mur i byli wyraźnie znudzeni. Hekke w trakcie wspinaczki nie mógł znależć, żadnej kryjówki, w końcu był to płaski mur, z dziurami, które wystarczały tylko na to by postawić na nich stopę czy chwycić się tam ręką. Jednak to nie było problemem. Gdy wdrapie się na mur będzie bardzo łatwy do wypatrzenia.

Ubranie nie powinno go opóźniać. Trochę gorzej było z ciężkim plecakiem i całym sprzętem. Trochę cieżko będzie wspinać się i dźwigać to wszystko. Mimo to powinien spokojnie dać radę szybko się z tym uwinąć. Oczywiście bez plecaka i sprzętu byłoby o wiele łatwiej i szybciej.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-23, 19:55   

Hekke pomyślał nad tym, czy zostawić gdzieś swoje bagaże, jednak miał tam cały swój prowiant i parę przydatnych drobiazgów, a nie miał pieniędzy, by kupić sobie żarcie w mieście. Nie był najlepszy w kradzieżach, do tej pory spełniał głównie mało znaczące role w napadach (przynieś to, stój tu i obserwuj...), a złapanie pewnie skończyłoby się dla niego gorzej, niż w normalnej sytuacji. Postanowił więc utrudnić sobie nieco wspinaczkę. Był już gotowy, wszystko było na swoim miejscu, plecak nie przeszkadzał, o ile to było możliwe, wypatrzył najwygodniejsze wejście. Teraz trzeba poczekać na odpowiedni moment. Najlepiej by było, gdyby doszedł na górę w momencie, gdy strażnicy się mijają nad nim. Niosąc w rękach pochodnie ograniczają swoją widoczność przez to, że ich oślepia (szczególnie, jeżeli trzymają ją przed sobą - światło sprawi, że wszystko za nim nabierze jeszcze ciemniejszych barw). Mniej więcej obliczył sobie, ile czasu zajmie mu wspinaczka, więc ruszy około pięciu minut przed tym, gdy strażnicy się będą mijać - chyba powinien się utrzymać na murze odpowiednią ilość czasu.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-24, 18:18   

Hekke niestety miał problemy by tak dokładnie wyliczyć czas. Nie czekał, więc długo gdy orzekł, że nadszedł już czas. Szybko wskoczył na mur i zaczął się wspinać jak najszybciej. Wspinał się szybciej niż myślał, a zły stan muru bardzo mu to ułatwiał. Było w nim wiele dziur i w wielu miejscach brakowało cegieł.

Już po chwili doszedł do końca. Trzmał się muru na samym końcu. Mógł już wskoczyć na mur. Strażnicy akurat zaczęli się zbliżać.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-24, 20:00   

"Teraz będzie dobry moment" pomyślał, więc ruszył. Mur na szczęście nie należał do elementów najnowszej architektury, toteż dawał wiele dogodnych uchwytów. Wspięcie się na górę nie stanowiło więc trudnego wyzwania dla zwinnego jora. Jednak szło mu zbyt dobrze - został zmuszony do przeczekania, aż strażnicy go minął, słyszał ich ciężkie, wojskowe buciory, wybijające miarowy rytm... "Chociaż to może i dobrze, przynajmniej żadna cegła nie już spaść." Teraz wszystko zależało od tego, czy wytrzyma bezszelestnie dość długo, by wejść na mur... Wsłuchiwał się w tupanie strażników, które stało się swoistym zegarem odliczającym moment do chwili, gdy przyjdzie czas na kolejny etap - przejście na drugą stronę.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-24, 20:24   

Hekke przywarł do muru i czekał, aż strażnicy sobie pójdą. Starał się oddychać jak najciszej i nie wydawać, żadnego dźwięku. Wpierw minął go pierwszy strażnik, a każdy jego głośny krok był niczym igła wbijana w serce jora. Na szczęście strażnik minął go bez zainteresowania. Po chwili zbliżał się drugi strażnik. Hekke miał nadzieję, że ten również go niezauważy.

Niestety miał pecha.

Strażnik chyba go dostrzegł, bo gdy się zbliżał patrzył się w jego stronę, a teraz zamiast iść dalej zatrzymał się i zbliżył się na kraniec muru. Strażnik za chwilę zobaczy jora i zapewne zaraz zawoła innych, a wtedy jor nie będzie miał żadnych szans.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-24, 20:57   

"Psiakrew, on mnie chyba widzi!" - uświadomił sobie Hekke. Przez chwilę nie wiedział, co robić - przecież nie może zeskoczyć, narobiłby zbyt wiele hałasu, to na pewno by go odkryło. Sytuacja była chyba zbyt podejrzana, by próbować wykupić się jakąś głupawą historyjką jak to interesy zatrzymały go poza miastem, a mu się nie chciało nocować w lesie, więc postanowił nie czekać do rana, gdy to otwierają bramy, tylko przedostać się przez mur. I tak by nie uwierzyli, nawet gdyby nie miał tak parszywego szczurzego pyska, nasuwającego myśl by sprawdzić, czy aby na pewno sakiewka nadal znajduje się na swoim miejscu. Pozostawało mu chyba tylko przenieść się trochę w bok licząc na to, że strażnik nie zauważył jego, tylko ciekawego egzotycznego ptaszka siedzącego na murze lub jakąś zapodzianą monetę... Więc zaczął cichutko przemieszczać się wzdłuż muru w bok.
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-26, 17:03   

Hekke cicho przemieścił się w bok. Strażnik wyjżał zza muru i pochodnią rozświetlił sobie widok. Światło pochodni padło na jora trzymającego się muru obok. Strażnik spojrzał na niego i tępo patrzył nie rozumiejąc co się dzieje, raz po raz zamykając szczękę to ją otwierając.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2007-02-26, 17:15   

Ze strachem jor patrzył, jak strażnik się zbliża w jego stronę... Zdawało mu się, że jego serce bije głośniej niż uderzenia żołnierskich butów strażnika... Ciągle miał nadzieję, że nie zostanie zauważony - jednak szybko się ona rozwiała, gdy poczuł ciepło płomienia na pysku. "Kurwa." pomyślał, po czym wbił w strażnika spojrzenie równie tępe, jak jego. Zastanowił się, czy nie uda mu się ściągnąć go z muru...
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-02-26, 17:25   

Strażnik patrzył tępo, na tępą twarz jora. Hekke mógł go mocno chwycić i ściągnąć z muru na dół, ale było w tym bardzo duże ryzyko, że nie zdoła utrzymać się wtedy na murze i spadnie razem ze strażnikiem. Upadek mógł w najlepszym przypadku skończyć się na kilku złamanych kościach, w najgorszym pęknięciem czaszki i śmiercią.

Strażnik po chwili otrząsnął się z otępienia. Obrócił głowę i otworzył usta z zamiarem zawołania kompanów, którzy byli w pobliżu. Hekke musiał działać NATYCHMIAST.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group