TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pelios
2007-02-22, 00:21
Melodia Duszy (Kroniki Altharisa - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 21:42   Melodia Duszy (Kroniki Altharisa - Wprowadzenie)


Melodia Duszy

Kroniki Altharisa


Niespokojne czasy. Taki właśnie okres nastał wśród rasy srebrnych elfów kiedy zawiało nad nimi widmo wojny z orkami. W czasie licznych napadów zielonoskórych na elfie wioski wielu ginęło kończąc udział w swojego własnego fragmentu wpisanego w karty historii. Żadne elfie miasteczko nie mogło zaliczać się teraz do bezpiecznych. Nikt nie wiedział skąd nadejdzie kolejny cios.

Revamoon - miasteczko leżące na zachód od Seilaru - To tam magiczne pióro historii zaczęło spisywać historię maga o szlachetnym pochodzeniu którego przygarnął i nauczył magii Krazzel - mentor matki chłopca która zaginęła podczas misji dyplomatycznej do obozu orków znajdującego się niebezpiecznie blisko elfich granic. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało że wkrótce nadejdzie coś znacznie gorszego. Mordercza krwawa wojna pomiędzy tymi dwiema rasami.

Młody elf podążał właśnie do domu Krazzela gdzie i on mieszkał, wracając z wieczornego spaceru. Gwiazdy przykryły niebo migoczącą chustą., świerszcze zaś wygrywały nocne arie. Nagle zatrzymał się kiedy trafiły do niego słowa rozmowy.

- Oszaleliście?! Przecież wszyscy zginiemy - krzyknął pierwszy z rozmówców

- Spokojnie Eranolu. Wiem że brzmi to strasznie lecz ma szanse powodzenia. Pomyśl. Dzięki nam powstrzymamy część orczego wojska. Nasi bracia będą o nas śpiewać pieśni. - powiedział drugi

- Fakt - wtrącił kobiecy głos - Choć przydałby się nam jeszcze ktoś lub nawet kilka elfich braci znających magię ofensywną którzy w razie czego sprowadzili by siłę matki natury przeciw naszym wrogom.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
Ostatnio zmieniony przez Asard 2007-02-27, 21:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 21:48   

Altharis przystanął i chwilę przysłuchiwał się rozmowie, spokojne życie w Revamoon nudziło go ,szukał wyzwań. Pomyślał że jest to jego szansa, postanowił porozmawiać z nieznajomymi na temat wyprawy. Próbował ustalić skąd pochodzą owe głosy
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 21:57   

Głosy dobiegały z polany nieopodal. Altharis starał się podejść bliżej by usłyszeć wyraźniej rozmowę oraz dowiedzieć się czegokolwiek o właścicielach posiadaczy usłyszanych głosów. Kiedy jednak podchodził bliżej stąpnął nieostrożnie na leżącą na ziemi gałąź. W ułamku sekundy znalazło się przy nim dwóch łuczników z strzałami napiętymi na cięciwie a zaraz za nimi podszedł elf dzierżący w ręku długi miecz wraz z kobietą o długich srebrnych włosach oplatających jej ciało.

- Kim jesteś i czemu nas szpiegujesz - Spytał mężczyzna z trzymający miecz.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 22:02   

Altharis myslał że juz po nim. Miał dwa wyjścia - udawać żę trafił tu przypadkowo, zabłądził lub przyznać się że podsłuchiwał. Przełamał się i rzekł drżącym głosem
-Przepraszam, jestem jednym z was, nazywam się Altharis, jestem uczniem Krazzela. Przypadkowo usłyszałem o czym rozmawiacie, bardzo mnie to zaciekawiło.Może byłbym chętny wyruszyć na tą wyprawe... jednak wpierw muszę dowiedzieć się czegoś więcej o tej misji
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 22:08   

- Heh hardyś - kontynuował mężczyzna z mieczem. - Po pierwsze nic nie wiesz o naszej misji a po drugie jeśli...

Kobieta o srebrnych włosach przerwała mówiącemu szepcząc mu coś do ucha.

- Jesteś uczniem Krazzela powiadasz? Więc znasz się na magii? Potrafisz wywoływać ogniste słupy z ziemi i ciskać lodowymi ostrzami? - spytał półdrwiącym głosem.l
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 22:13   

Altharis był młody i dumny, nie lubił kiedy z niego drwiono, w szczególności kiedy ktoś obrazał jego umiejętności magiczne ale zachował spokój.
-Tak jak powiedziałem, jestem jego uczniem, znam się trochę na magi wody.Jeśli chcesz mogę ci zademonstrować parę sztuczek...
Odpowiedział Altharis i zmierzył nieznajomych wzrokiem
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 22:19   

- Woda - prychnął - A cóż ona może zrobić śmierdzącym orkom prócz tego że je umyje...

Przerwał zaraz po tym jak łokieć jego towarzyszki uderzył o jego żebra.

- Ell przecież wiesz że żartowałem - zwrócił się do niej. - Na pewno chciałbyś uczestniczyć w naszej wyprawie? - spytał Altharisa - Przed nami niebezpieczna droga.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 22:24   

Mag wpatrywał się chwilę w nieznane mu postacie i próbował sobie przypomnieć czy nie spotkał ich kiedyś wcześniej.
-Domyślam się że nie będzie łatwo ale jestem gotowy podjąć trud- przyda mi się trochę doświadczenia.A tak propos to kim wy właściwie jesteście? I może zdradzicie mi jakieś szczegóły tej wyprawy?
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 22:35   

- Łucznik po lewej to Eranol ten po prawej to Tarras. - powiedział wskazując dwóch otaczających maga elfów po czym przerzucił wzrok na kobietę - Nasza druidka Ellania oraz ja Leathis. Siadaj a zdradzimy ci szczegóły naszego planu.- powiedział wskazując rozłożone na polance stare belki drzewa.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 22:44   

Młodzian, usiadł w wskazanym przez Leathisa miejscu
-Mam nadzieje że wasz plan jest dobry inaczej moge zmienić swoje zdanie.. A więc słucham.
Ostatnio zmieniony przez Altharis 2007-02-04, 14:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 22:54   

- Tarras był wraz z grupą zwiadowców na terenach poza Srebrnym Lasem. Udało mu się dowiedzieć, że orkowie stacjonują tuż przy granicy i wkrótce mają ruszyć na wioski położone najbliżej ich w tym także naszą. Przekazał to swojemu dowódcy. Lecz dowiedział się czegoś jeszcze czego nie powiedział innym. Za kilka dni przybędzie do obozu wóz z żywnością dla tych śmierdzących bestii. Nie powinien być zbytnio strzeżony. Jeśli udałoby się nam go przechwycić z pewnością głodne oddziały wycofały by się lub stanęły by do walki znacznie osłabione. My stalibyśmy się bohaterami odpowiedzialnymi za to zwycięstwo. Co ty na to?
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 23:03   

Altharis zastanawiał się przez chwilę. Po chwili namysłu rzekł

-Plan w istocie dobry. Wydaje mi się jednak, że powinniśmy powiadomić o tym waszego dowódcę, nie możemy tak samowolnie napadać na orki.

Lecz po paru sekundach dodał:

-Ale co nam szkodzi, skoro mówicie że ten transport nie będzie silnie strzeżony powinno nam się udać. Wydaje mi się że powinniśmy poczynić ostatnie przygotowania przed wyprawą i jak najszybciej wyruszyć skoro wóz przybędzie do obozu już za kilka dni.

Powiedział nieco ściszonym głosem i oczekiwał reakcji nowopoznanych elfów
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 23:11   

Leathis pokiwał stanowczo głową.

- Nie powiemy nikomu - rzucił. - Elficcy żołnierze są potrzebni tutaj, a my musimy udowodnić że jesteśmy warci tego by zwać nas bohaterami. Jutro o świcie bądźcie tutaj gotowi do drogi. Ja zajmę się racjami żywności na podróż. Koniec zebrania. Powiedział po czym wszyscy wstali zaczynając się rozchodzić.

- I magu... - dodał - Pamiętaj. Nikomu.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 23:18   

Altharis zastanawiał się jeszcze przez chwilke, w myślach ocenił swój ekwipunek i niepewnym głosem dodał

-Eee, trochę mi głupio prosić, ale skoro mam nikomu nie mówić, nawet mojemu mentorowi, to nie mam zbytniej sposobności na zdobycie odpowiedniego ekwipunku do tej wyprawy, więc jeśli macie może- popatrzył na druidkę- jakieś magiczne zwoje albo inne rzeczy które mogły by mi się przydać, to byłbym bardzo wdzięczny. Nie mam też za bardzo pieniedzy na kupienie dodatkowych racji żywnościowych...Prawdę mówiąc niewiele posiadam. Mogę liczyć na waszą pomoc ?
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-03, 23:24   

- Mówiłem że racjami dla wszystkich zajmę się ja - powiedział Leathis - Jeśli chodzi o zwoje to wątpię czy Ell uda się jakieś zwinąć na wyprawę ale powiedziała ze zatroszczy się część magiczną podróży. postaraj się może o jakąś flaszkę z maną i powinno wystarczyć. W końcu to tylko jedna potyczka.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-03, 23:34   

Altharis nieco zrezygnowany wstał, od siedzenia na twardych belkach bolał go tyłek.

-Wporządku, to do zobaczenia jutro o świcie

Opdowiedział po czym udał się w strone domu Krazzela.
Idąc rozmyślal nad tym co się dzisiaj wydarzyło, nareszcie w jego życiu coś się dzieje. "Przygoda"- bardzo go to podniecało. Zastanawiał się też nad tym, co powie mentorowi- musiał wymyślić jakieś kłamstewko, tłumaczące dlaczego miało go nie być w osadzie przez najbliższe kilka dni. Nie pamietał kiedy ostatni raz okłamał mistrza,bardzo go lubił i szanował, myśl o tym ze go oszuka przyprawiała Altharisa o wyrzuty sumienia. "Trudno" pomyślał mag."Skoro chcę zasmakować przygody będę musiał to zrobić"
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-04, 13:46   

Altaris minął jeszcze kilka alejek oświetlonych magicznymi latarniami dającymi jasno-zielonkawą poświatę by wkrótce znaleźć się przed domem Krazzela. Była to niewielka chata pośród oplatających ją drzew zbudowana według typowo elfiej architektury zdobiona była ona licznymi delikatnie zakrzywionymi drewnianymi elementami dając iluzję jakby sama natura tworzyła ten dom. Kiedy młody mag wszedł do środka jego mentor siedział wygodnie w fotelu znajdującym się przed kominkiem paląc świeżo nabitą fajkę.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-04, 14:03   

Młody mag czuł się trochę niepewnie lecz uznał że teraz jest odpowiedni moment by porozmawiać z mentorem.

-Dobry wieczór mistrzu-Westchnął nieco przyciszonym głosem -Jutro z samego rana opuszczam wraz z przyjaciółmi osade na kilka dni. Chcemy spędzić razem trochę czasu na łonie natury, no wiesz zabawić się, polować, łowić ryby i siedzieć przy ognisku do poźna. Już dawno nigdzie razem nie byliśmy a możliwe że już niedługo nie bedą możliwe takie wyprawy, wiesz o czym mówie- o tych przeklętych orkach. Życie w osadzie może już nie być takie spokojne.

Gdy skończył mówić wbił wzrok w swojego opiekuna i oczekiwał jego reakcji
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-04, 21:09   

Krazzel wypuścił z ust kilka kółek dymu, a następnie spojrzał na ucznia.

- Cóż nie mam prawa Cię zatrzymywać Altharisie. - powiedział swoim niskim głosem - Jesteś już w wieku w którym powinieneś podejmować rozsądne decyzje i liczę że i ta, taka jest. Weź na wszelki wypadek jedną z moich mikstur many. Kto wie. Być może się przyda. Niczego dxziś nie można być pewnym.Jutro rano raczej mnie nie zastaniesz. Mam ważną rozmowę z magami okolicznych miast.

Następnie znów przyłożył fajkę do ust.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-04, 21:15   

Altharisowi ulżyło na sercu. Wziął od mistrza miksture, podziękował,powiedział Dobranoc po czym udał się do swojego pokoju na spoczynek. Był bardzo zmęczony a jutro czekał go ciężki dzień
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-04, 21:22   

Kiedy wszedł do swojego pokoju i położył się na łóżku niemal natychmiast pogrążył się w głębokim śnie. Kiedy się obudził następnego dnia poranne promienie słońca wlatywały już przez okno oplatając jego twarz. Czuł, że świt udało mu się przespać.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-04, 21:25   

-Cholera- zaklał głośno mag. Szybko zeskoczył z łożka, wziął cały swój "dobytek", trzasnął drzwiami po czym pędem ruszył na polane. Miał nadzieje że jego towarzysze czekają na niego. Biegnąc obmyślał jakąś sensowną wymówke...
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-04, 21:36   

Czwórka towarzyszy czekała jeszcze na polance. Łucznik siedział na trawie trzymając swój łuk dwóch mężczyzn na polance wyraźnie szlifowało fechtunek pojedynkując się na miecze a Ellania przyglądała się im. Z tyłu stał osiodłany koń. Jednak kiedy tylko mag podbiegł bliżej zorientował się że coś jest nie tak. Brakowało Tarrasa a zamiast niego przy Leathisie stał wysoki szczupły elf.

- Zgłupiałeś? - rzucił Leathis gdy tylko Altharis znalazł się w zasięgu głosu - Gdzie się podziewacie? Już dawno powinniśmy być w trasie.

Chwilę później mag dostrzegł biegnącego w oddali Tarrasa.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-02-04, 21:42   

-Uff- Wysapał mag łapiąc oddech.-Przepraszam za spoźnienie, wcześniej nie mogłem. My się chyba nie znamy- powiedział wycągając rękę do wysokiego elfa stojącego przy Leathisie. Jestem Altharis, uczeń Krazzela, a ty kim jesteś ?
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-02-04, 21:50   

- Urius, brat Leathisa - podał dłoń magowi.

Tarras dobiegł zdyszany.

- Przepraszam za spóźnienie. -rzucił łapiąc oddech.

-Wreszcie - skomentował Leathis - Ruszajmy zanim zaczniemy wzdbudzać zainteresowanie mieszkańców. Ell wsiadaj na konia - powiedział chwytając rydze. - Jeśli macie coś ciężkiego rzućcie do juk przypiętych przy siodle.

Zawiał delikatny ciepły wiatr z południa świadcząc o tym, że cały dzień będzie słoneczny.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group