TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pythonius
2007-04-23, 01:23
Cień Skrytobójcy
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-09, 21:47   Cień Skrytobójcy

Wśród nocnej ciszy, gdzieś pośród tańczących miejskich świateł wędrował cień. Dziwny to cień, co nie ucieka przed blaskiem, a jedynie czeka na moment by w świetlistym snopie zalśniła czysta krew. Cichy krok, kolejny, ofiara jest już blisko, czuć jej ciepło. Kolejny krok i ostrze sztyletu tak cicho sunące przez mrok...

Krew

Pelios otworzył oczy i na jego twarzy pojawił się sadystyczny uśmiech, gdyż jeszcze chwilę temu śniło mu się jak perfekcyjnie zabija jakiegoś nieświadomego człowieka, których choć wyglądał na potężnego maga, nie był w stanie oprzeć się zimnej stali sztyletu, który trzymał Bohater. Broń, której użył we śnie, może nie była Kłem Kataxxu tylko sztyletem, którym został zabity Kortian, nadawała się do tej czynności idealnie.
Pelios leżał w pokoju, gdzie zasnął, było mniej więcej południe. Spojrzał Bohater na łóżko, gdzie spał wczesniej Muad. Nie było już człowieka, zabrał cały swój ekwipunek i zniknął gdzieś, gdy Mroczny Elf spał.
"Wstałeś już widzę." Pelios odwrócił się i zobaczył opierającego się o ścianę jakiegoś człowieka o blond włosach. Był ubrany w czarny strój - kaftan, proste spodnie, koszula i rękawice. Spojrzał on na Bohatera. "Jesteś Pelios, czy jakoś tak. Mam rację?"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-09, 22:20   

Przez chwilę w milczeniu zerkał na nieznajomego. Kątem oka namierzał kieł, leżący spokojnie obok łóżka, tam gdzie zostawił go przed snem.
Spokojnie usiadł na łóżku.
"Owszem, czego chcesz i kim jesteś."
Stopa powoli, na tyle niezauważalnie na ile było stać nie do końca jeszcze rozbudzonego drowa, sunęła w stronę sztyletu.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-09, 22:33   

Bohater spojrzał na miejsce, gdzie zostawił swój sztylet, powoli także zmierzając do jego dobycia. Człowiek odsunął się od ściany, stał jakieś 2 metry od wejścia. Pelios zauważył jego pełne błękitne oczy, idealnie wygoloną twarz i uszy w których są złote kolczyki. Człowiek ten miał trochę dłuższe włosy, niż normalni ludzie widziani na ulicy, lecz nie sięgały one mu dalej jak do karku. "W sumie to nic, na czym by mi zależało. Trevor, czy sir Trevor jak kto woli polecił mi powiadomienie cię, abyś był tu wieczorem i w ogóle ma do ciebie jakąś sprawę, czy coś." Uśmiechnął się, patrząc lekko na lewo. "A tak przy okazji." Wyciągnął zza pleców sztylet. Pelios poczuł w sobie gniew, człowiek miał w ręku Kieł Kataxxu. "Fajny sztylet, dasz mi go, przywiązałem się do niego." Ponownie się uśmiechnął.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-10, 16:24   

Zmrużył oczy, nigdy więcej nie zostawi sztyletu na wierzchu.
"Jeśli za chwilę mi go nie oddasz będziesz związany swoimi własnymi jelitami." odparł nie odrywając wzroku od oczu człowieka.
Zaczął okręcać nowo nabyty pierścień na palcu.
Poważnie rozważał perspektywę poderżnięcia gardła przybyszowi nawet jeśli ten odda mu sztylet.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-11, 22:50   

"Dobra, nie bądź taki agresywny hebanowcze, tylko pytałem." Widać było szyderczy uśmiech na twarzy człowieka. Położył on sztylet na komodzie, która stała przy ścianie, przy której było łóżko. "Jakby co dostałeś informacje, a co z nimi zrobisz to już twoja sprawa. Idę już, bo mam lepsze zajęcia na głowie, niż niańczenie takiego ponuraka jak ty." Człowiek uśmiechnął się tajemniczo. "Niech prowadzi cię światło." Zaśmiał się i wyszedł z pokoju.
Pelios został sam w pokoju, do którego wpadało mnóstwo świetlistych promieni. Dzień zdawał się być bardzo słoneczny, ciepły i absolutnie nie taki jaki odpowiadałby Bohaterowi. Światło dzienne źle na niego wpływało, sprawiało, że bolały go oczy, choć nie na tyle mocno by się tym przejmować. Bohater był głodny, spragniony, a inne potrzeby fizjologiczne również nie pozwalały czekać. Prócz tego Bohater czuł, że nie jest do końca wyspany. Wydarzenia ostatniej nocy nie pozwoliły tak szybko o sobie zapomnieć. Poranione oragny wewnętrzne, po magii Mertiego, wciąż dochodziły do swego normalnego stanu.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-11, 23:07   

Puścił wiązankę pod nosem po czym sięgnął po sztylet. Zebrał wszystkie swoje rzeczy, sztylet umocował przy pasie.
Rzucił jeszcze gniewne spojrzenie na okno, po czym wyszedł z pomieszczenia.
Dzień zapowiadał się wspaniale...
W takim miejscy jak to powinni mieć ciekawą wygódkę.
Póki co jednak, skierował się do pokoju, w którym Trevor przyjmował ich zeszłym razem.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-11, 23:49   

Bohater zabrał swe rzeczy. Za oknem świeciło paskudne, złociste słońca, które oślepiało Bohatera i powodowało u niego lekką niestrawność, która wiązała się z koniecznością jego obserwacji mimowolnie. Pelios wyszedł z pokoju. Na korytarzu widać było pracujące sprzątaczki, które porządkowały to i owo, a było ich w sumie 4. Bohater poszedł dalej. Szybko znalazł się w pokoju, gdzie wczoraj przywitał go sir Trevor. Tego jegomościa jednak tu nie było, a komnata została wysprzątana. Akurat w tej komnacie obecnie, prócz Bohatera, była jedna osoba. Jakiś sługa wymieniał podjechał z wózkiem do okna i wymianiał kwiaty, które stały w wazonikach umieszczonych na parapecie. Było ich dość sporo, co zauważył Bohater, choć nie pamiętał, aby wczoraj je tu widział.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-12, 16:57   

Obleciał wzrokiem pomieszczenie. Ciekawe czy Trevor jedynie przyjmował w nim gości. Sługa w pomieszczeniu lekko go zmartwił.
Ale skoro już tu jest...
"Sługo" zawołał "Gdzie tu znajdę jakąś wygódkę ?"
Chyba nie będą kazali za nią płacić.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-12, 23:10   

Pomieszczenie wyglądało na oficjalny salonik, przeznaczony właśnie do przyjmowania gości. Obecnie był on posprzątany, a alkohol, który jeszcze wczoraj zdobił stół zniknął.
Sługa ukłonił się, choć widać było, że nie zrobiłby tego, gdyby to nie należało do jego
obowiązków. "Toaleta jest za pierwszymi drzwiami po lewo, w tym korytarzu." Wskazał drzwi na korytarz sługa. "Czy mogę panu jeszcze w czymś pomóc?" Zapytał.
Pelios nie należał do osób, które często korzystają z higienicznych udogodniej. Gdy szedł ulicą nie martwiło go to wcale, a wcale, lecz tu w miejscu gdzie powietrze było czyste, dochodził do jego nozdrzy fetor własnego ciała.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-14, 13:03   

"A czemu by nie skorzystać z okazji..." pomyślał
Uśmiechnął się lekko pod nosem po czym spytał:
"Jeszcze tylko jedno sługo" delektował się tym słowem "Gdzie mógłbym zażyć kąpieli ?"
"Mam nadzieję, że nie liczycie sobie dodatkowo za takie usługi" dodał po chwili marszcząc brwi.
Niemałym szokiem była tak nagła zmiana środowisk. Zastanawiał się czy ten nadmiar luksusu nie utrudni mu późniejszych podróży oraz powrotu do polowych warunków.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-14, 22:37   

"Ależ oczywiście mośći panie, że nie pobieramy z tego tytułu żadnych opłat. Toaleta, którą panu wskazałem jest połączona z ogólną lazienką, do której można przejść przez drzwi, które tam są." Sługa kłaniał się gdy to mówił, pod żadnym pozorem nie patrząc w czerwone oczy osoby, która dla niego była panem. "Czy poprosić pomocników, którzy umyją mości pana, czy raczy pan raczej oporządzić się w samotności?" Zadał pytanie, widać dość nieśmiało, po czym czekał. Do saloniku w międzyczasie wszedł jakiś inny sługa, który pchał stolik załadowany brudnymi naczyniami. Widać było na białej, wypalonej ceramice ślady po czerwonych i brązowych sosach. Nie był to raczej posiłek sir Trevora, lecz jego osobistych służących. Sługa ukłonił się Peliosowi, po czym wjechał do korytarza po przeciwnej stronie, tego z którego przed kilkoma chwilami wyszedł Mroczny Elf.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-14, 23:03   

"Poradzę sobie sam" odparł z lekkim rozbawieniem. Taka sytuacja była dla niego czymś zupełnie nowym, obcym. Być może dlatego tak go to bawiło.
Wyszedł z pomieszczenia udając się w stronę wskazaną przez sługę.
Zdążył już zapomnieć o niemiłym przebudzeniu, wyglądało na to, że nareszcie może się zrelaksować.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-14, 23:12   

Pelios poszedł we wskazane miejsce. Uchyli drzwi, po czym wszedł do łazienki. Podłoga i ściany były pokryte ciemnymi kamiennymi płytami w kształcie kwadratów. Pomieszczenie było może nie największe, lecz jak na zwykłą łazienkę była to przesada, według mniemania zwkłego zjadacza chleba. W pomieszczeniu tym było dziwne urządzenie, którego Pelios jeszcze nigdy na oczy nie widział. Podobne do krzesła, z dużym otworem w miejscu łączenia się pośladków. Było na górze obite poduszkami, a przed ow krzesłem był czerwony dywanik, komponujący się z poduszkami. Po drugiej stronie pomieszczenia był basenik do mycia rąk wyrzeźbiony w jakimś kamieniu, lecz nie tym samym z którego zrobiono podłogowe płytki. Między basenikiem, a 'krzesłem' były kolejne drzwi.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-14, 23:20   

Zamknął za sobą drzwi po czym podszedł do owego "krzesła". Uniósł brew zaglądając do środka.
"Ciekawe..." odparł pod nosem "Zatem tak robią to magnaci. Pewnie gdyby musieli kucać, ich biedne nogi nie wytrzymałyby takiego obciążenia."
Niewiele myśląc zasiadł na "tronie" by załatwić swe potrzeby. Nie omieszkał skorzystać również z baseniku do rąk. Następnie otworzył tajemnicze drzwi, by udać się, jeśli wierzyć słudze, do pomieszczenia z balą lub kto wie jakim innym ustrojstwem.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-14, 23:31   

W środku otworu w krzesłe była dość gleboka dziura, którą chyba tylko dzięki wyspecjalizowanym oczom Pelios mógł przejrzeć. Kończyła się ona jakąś wodą. toaleta ta była oświetlona dwoma kryształami świetlnymi, jednym zamieszczonym nad krzesłem, drugim nad basenikiem. Pelios skorzystał z ów urządzenia, a doświadczenie to było czymś zupełnie nowym. Po lewej stronie od krzesła był miękki papier, który jak myślał Pelios, zastępwał ludziom liście aloesu, które powrzechnie rosły w jego okolicy.
Po załatwieniu spraw Bohater przeszedł do sąsiedniego pokoju. Gdy tylko Bohater otworzył drzwi zobaczył pokój, na którego środku stała wanna wypełniona przejrzystą wodą. Pod wanną było ustawione palenisko, które obecnie było wygaszone. Obok wanny w której zmieściłyby się 4 elfy postur Peliosa, była szafka na której stały rózne mydła i pachnidła. W szefce zaś Pelios znalazł ręczniki koloru białego, olej i rozpałkę do podpalenia paleniska, w którym leżały węgle.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-14, 23:38   

Uśmiechnął się mimowolnie. Podszedł do szafki, spojrzał na palenisko, spojrzał na olej i rozpałkę. Polał nieco oleju na węgle po czym skorzystał z rozpałki.
"Gorąca kąpiel" pomyślał uradowany.
Oczekując na zagrzanie wody przejrzał pachnidła w poszukiwaniu takiego, które najbardziej by mu odpowiadało. Nie miał pojęcia ile oraz jak powinien tego użyć, wlał więc jedynie niewielką ilość do wody w wannie.
Gdy wszystko było gotowe wszedł do wody, by rozkoszować się chwilą relaksu.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-14, 23:45   

Pelios uczynił tak jak zaplanował, a wszystko poszło zgodnie z jego myślą. Po kilkuminutowym przeglądaniu pachnideł Bohater odrzucił tych kilka koloru różowego i te, które miały zbyt słodki zapach. Ciężkie zapachy również nie był zbyt miłe dla nosa, stąd ostatecznie Bohater wlał do wanny jakiś owowocy olejek, który się pienił.
Woda w wannie była ciepła i relaksująca. Bohater zaczął się myć, po czym leżał korzystając z chwil relaksu. Czas z wielką szybkością biegł dalej, aż do chwili gdy Pelios poczuł, że woda jest zimna. Węgiel w palenisku się wypalił do szarego popiołu, a woda wystygła. Mroczny Elf domyślił się, że dość długo musiał siedzieć w tej wannie, ale opłaciło to się. Był zrelaksowany, czysty i co najciekawsze - pachnący. A prócz tego głodny.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-14, 23:51   

Być może stracił trochę czasu, nie żałował tego jednak. Ubrał się, zebrał wszystkie rzeczy, zastanawiając się czy nie podwędzić przy okazji paru pachnideł. Stwierdził jednak, że raczej mu się nie przydadzą. Wyszedł z toalety, rozglądając się po korytarzu.
Gdy ujrzał jakiegokolwiek sługę, podszedł doń i spytał:
"Jak tutaj stoicie z jadłem ? Czy śniadanie wliczone jest w cenę pokoju ?"
"Której płacić całe szczęście nie musieliśmy" dodał w myślach
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-14, 23:57   

Pelios wyszedł z łazienki. Przeszedł się po apartamencie i dopiero w którymś z kolei pokoju znalazł jakiegoś służącego. Za oknem widać było, że jest już gripo po południu. Na niebie było trochę chmurek, słońce nie raziło oczu Bohatera.
"Tak panie posiłki są wliczone w koszt zakwaterowania, ale ze sniadaniem byłby mały kłopot. Oczywiście może kucharz dla mości pana przygotować, ale teraz pewnie już na drugi obiad się zanosi w kuchni, więc na śniadanie trzebaby poczekać. Pewnie z jakąś godzinę, może dwie. Drugi obiad rozpocznie się za pół godziny, chyba. Wybacz panie, za brak dokładności, ja tylko doglądam dywanów."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-15, 00:05   

Drugi obiad ? Stanowczo za dobrze tym magnatom.
"Gdzie zatem znajdę kuchnię ?" spytał
Po otrzymaniu odpowiedzi skierował swe kroki we wskazanym kierunku. Obiad nie jest złym pomysłem, szkoda tylko, że czekać na niego musi pół godziny. Przynajmniej nie musiał się spieszyć...
Po drodze przyglądał się jakie jeszcze atrakcje można znaleźć w ekskluzywnej gospodzie.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-15, 00:27   

"Kuchnia jest na dole mości panie. Schodami na dół, od pokoju restauracyjnego na prawo." Powiedział sługa, a Pelios natychmiast zszedł na parter i po kilku krokach znalazł się w pokoju jadalnym, gdzie również mieściła się gospoda. Siedziało tu kilkunastu ludzi bogatych strojach. Bystre oczy Pelios wypatrzyły szybko wśród tych ludzi, jego znajomego, choć niekoniecznie dobrego - Andre. Człowiek, który wyeksmitował go i Muada z wynajmowanej parceli. Siedział teraz wraz z jakimś innym podobnym do niego człowiekiem o woskowanych wąsach. Wyglądał okropnie. Pelios poszedł do kuchni, choć czuł na sobie liczne spojrzenia sług karczmy. Jeden z nich zatrzymał BOhatera, nim ten doszedł do kuchni. "Czy mogę panu w czymś pomóc?" Zapytał.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-15, 00:33   

"Być może" odparł uśmiechając się szyderczo.
"Co dzisiaj podajecie na drugi obiad i za ile mogę się go spodziewać ?" spytał rozglądając się po sali.
Czemu szedł do kuchni...chyba nadto się rozpędził. Te pachnidła musiały uderzyć mu do głowy.
Rozejrzał się za wolnym stolikiem, najlepiej jak najbliżej Andre, tak by słyszeć słowa dobiegające z ich stolika o ile było to możliwe.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-15, 00:43   

"A czy jest pan gościem tej karczmy?" Zapytał podejźliwie człowiek ubrany w strój charakterystyczny dla pracowników tej karczmy "A jeżeli tak to czy moze pan podać numer apartamentu, bym mógł pana usadzić na odpowiednim miejscu." Widać było powagę na twarzy człowieka, choć nie biło z niej chłodną wrogością. Pelios nie przyjrzał się numerowi apartamentu z którego wyszedl, lecz sądził że numer apartamentu to 12 lub 14. "Drugi obiad będzie serwowany za kwadrans, ale mogą go jeść tylko ludzie, którzy strojem pasują do sali. Nie mogłe pana, w takim stroju wpuścić wśród ludzi. Poza tym pańskie pochodzenie mogłoby psuć smak posiłków, chyba zdaje sobie pan z tego sprawę." Powiedział trochę pogardliwie człowiek.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2007-01-15, 17:07   

"Owszem jestem gościem, numer mojego apartamentu to 12, a może 14..." przerwał lekko się zamyślając "...nigdy nie byłem dobry w zapamiętywaniu cyfr. W każdym razie jestem gościem sir Trevora, możecie go spytać jeśli chcecie." sądził, że obsługa powinna dobrze znać tego magnata.
"Mam opłacony apartament, żądam zatem tego co było wliczone w cenę. Jeśli nie podoba się wam mój strój dajcie mi inny." odparł z nutą wściekłości w głosie.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-01-15, 18:54   

Sługa popatrzył na hebanową skórę, czerwone oczy i jasne włosy Peliosa. "A czy łaskawy pan zechce zjeść strawę na osobności, by nie wzbudzać sensacj i nie powodować wrzodów u naszych obiadowych gości?" Zapytał, trochę milej dla uch człowiek. "Stroju panu wydać nie jesteśmy w stanie, chyba, że strój sługi. W sumie byłby lepszy od tego, co mości pan raczy nosić, ale dla tak czcigodnego mościa mogłaby być to ujma na honorze. W każdym razie, nie jestem zobligowany do tego, by wpuścić pana na salę jadalną." Do człowiek, który rozmawiał z Peliosem podszedł jakiś inny człowiek - sługa. Pelios pamiętał jego twarz. Ubiegłej nocy serwował posiłki, gdy Bohater jadł wieczerzę z Muadem. Sługa ten milczał, czekając na zakończenie rozmowy Peliosa i człowieka. [/i]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group