TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Kojot
2007-01-16, 19:00
Więzy Krwi (Kroniki Oricka)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-20, 16:34   Więzy Krwi (Kroniki Oricka)

Szlak był dzisiaj niezwykle pusty, choć często panuje na nim duży ruch. Łączy on centrum Księżycowego Lasu z południem. Zapadł już zmierzch, a drużyna była już w drodze cały dzień. Do Anderdull było jednak jeszcze daleko. Orick nie rozmawiał dużo ze swoimi nowymi towarzyszami, jednak jego tyłek nie przyzwyczajony do długiej jazdy na koniu, był już bardzo zmęczony.

- Zaczyna się ściemniać, wkrótce się zatrzymamy. - rzekł Baldun

Lavanna dumnie wyjechała naprzód trzymając konia swoimi mocnymi nogami. Jechała z ogromną gracją, choć po męsku i elf zdąrzył stwierdzić, że w walce zapewne jest zabójcza, choć i zabójczo piękna.

Jouvelius zaczął śpiewać jakąś piosenkę. Był odurzony elfim winem i przez całą drogę opowiadał sprośne żarty.

- Zamilcz już. Boli mnie już od tego głowa. - przerwał mu szorstko Drian.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-20, 16:41   

Orick uśmiechnął się sam do siebie. Upewnił się, że nikt nie jedzie obok nich.
Mieliście mi opowiedzieć o ruinach, moi drodzy Zaczął Orick, spoglądając w dal i co i raz sycząć z bólu, czując obolałe pośladki. Chyba że już zapomnieliście, po co jedziecie? Zakpił, spoglądając w tył głowy Lavanny.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-20, 16:51   

Jouvelius chciał zaśpiewać pieśń o ruinach, jednak Drian pogroził mu pięścią.

- Ba - zaczął odgłoem Baldun - Zwykłe ruiny. Dowiedzieliśmy się, że można tam zdobyć potężne magiczne bronie. Zarazem chcemy je zwiedzić w celach naukowych! Ruiny jednak zamieszkują jakieś złe moce, dlatego woleliśmy udać się tam z czarodziejem, który poradzi sobie z magią. No i padło na ciebie...

Zamilkł na chwilę.

- A ty czarodzieju? Co zamieżasz robić w Anderdull?

Nad drużyną przeleciał duży biały orzeł.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-20, 17:20   

Orick spojrzał z niepokojem na orła. Upewnił się, że schował swe oczy pod grzywą srebrnych włosów. Nic nie mówił, tylko ledwie zauważalnym gestem oczu wskazał niebo.
Kiedy orzeł odleciał, Orick kontynuował.
No więc sprawa jest trudna. W Anderdull jest mój wuj... Uczył mnie on magii. Niestety, pewnego dnia zniknął. Po latach postanowiłem go odnaleźć... Zaczął swą historię. Spojrzał po zebranych, a kiedy upewnił się, że nikogo nie ma w pobliżu poza nimi, dokończył.
Mój wuj, Arathiel, jest skazany na śmierć za zabicie potężnego srebrnego elfa - fanatycznego rasistę Dodał szybko Dar'hala. Ma zostać zabity właśnie w Anderdull. Mam zamiar go odbić. Wiedział, że nie powinien się tak przed nimi otwierać, jednak zaufał im.
Poza Lavanną. Miał na nią ciągle oko i wydawało mu się, że coś ukrywa. Jednak nawet przy niej przedstawił swój cel. Mam zamiar go odbić. W pojedynkę. Nie sądzę, abyście chcieli ryzykować własne życia dla mnie Ostatnie słowa powiedział z nutą ostrzeżenia, choć miał nadzieję, że zagra im na ambicji i że pomogą mu - Rzekomo z własnej woli.
Uwielbiał manipulować ludźmi.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-21, 11:14   

Baldun patrzył na Oricka zdziwionym wzrokiem. Tak samo jak cała drużyna, łącznie z Lavanną.

- No to mamy czarodzieja samobójcę. - stwierdził krótko Baldun. - Martwy w ruinach nam się nie przydasz... Jak zamieżasz go odbić?
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-21, 15:20   

Orick uśmiechnął się nieznacznie.
Jak? W najzwyklejszy sposób. Albo uprzedzić egzekucję i wyprowadzić go pod osłoną nocy z miasta... Albo go uwolnić i razem z nim wyrżnąć resztę miasta. Myślę, że mój wuj mógłby nam pomóc w ruinach. Jest potężnym magiem Ostatnie słowa wypowiedział jakby sam do siebie, jednak była to tak naprawdę przynęta dla nich. Jak nic nie wyjdzie, to zobaczę jego egzekucję... I ruszę z wami... Jego głos się załamał. Do tej pory nie wyobrażał sobie, że może go nie uwolnić. Ale im bardziej zbliżał się do miejsca egzekucji, tymbardziej zaczynał wątpić, iż może mu się udać.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-23, 13:33   

Baldun pokiwał bezradnie głową.

- Niby z ciebie czarodziej, ale napewno nie cudotwórca. Anderdull to ogromne miasto. Nie można tam sobie poprostu wpaść i odbić kogokolwiek. Nie chce cię martwić, ale raczej nie uda ci się nic zrobić. - rzekł Baldun. - No chyba, że rzeczywiście zdarzy się cud.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-23, 15:03   

Orick puścił jego słowa, mrucząc coś o ignorantach.
W takim razie poradzę sobie sam. Postaram się go odbić, albo chociaż spotkać się z nim w lochach. A potem ruszymy do tych waszych walonych ruin Pokręcił głową i spojrzał gdzieś w dal, mrużąc oczy ze złości. Zaczął nucić pod nosem jakąś elfią pieśń.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-24, 16:03   

Baldun nie skomentował. Jouvelius chciał dołączyć do śpiewu elfa, lecz Drian szybko go uciszył.

Drużyna jechała jeszcze pół godziny. Wszyscy jednak byli już bardzo zmęczeni, a Oricka rzyć bolała nieziemsko. Zastanawiające było to, jakim cudem w siodle tak długo utrzymuje się Lavanna, skoro Orick nie może.

- Myślę, że powinniśmy zatrzymać się na odpoczynek. - rzekł Baldun. - Okolica jest tutaj spokojna, myślę, że wszyscy możemy dziś spać spokojnie.

Po chwili wjechał trochę w las i zsiadł z konia. Za nim zrobiła to reszta.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-24, 18:00   

Orick również zsiadł ze swego konia. Przypomniała mu się pradawna legenda o super-zakarczmowym-darmowym-nauczycielu-umiejetnosci-analizy-śladów i kusiło go, aby zerknąc za karczmę, kiedy już do niej dotrą. Uśmiechając się pod nosem, szedł za resztą grupy, dziękując w duchu, że jego pośladki nareszcie doznają ulgi.
Szedł za nimi, jednak mając wszystkie zmysły wytężone. Szepnął do idącego obok niego kompana.
Miej oczy i uszy szeroko otwarte. Takie laski są zapewne istną kopalnią złota dla bandytów. Musimy być czujni Po czym, korzystając ze swego dobrego wzroku, spojrzał w otaczający go mrok lasu, wypatrując czegokolwiek podejrzanego.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-27, 15:24   

Szli chwilę prowadząc konie.

- Te okolice jak narazie są bezpiecznie. Jednak na południu ostatnio zrobiło się bardzo niebezpiecznie. - rzekł Drian, który szedł obok Oricka.

Oricka jednak coś zaskoczyło. Jego drużyna nie szukała karczmy. Po chwili zaczęli rozkładać namioty.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-27, 20:17   

Orick poczuł lekki zawód.
Namioty? Uh Dzięki Bogu jako elf nie musiał spać jak ludzie, lecz wystarczało mu pogrążyć się w letargu...
Śmiertelnicy...
Kto śpi gdzie? Ja mogę na zewnątrz... Chyba nie będzie padać, a mnie poza równym podłożem wiele nie trzeba Oznajmił, przywiązując swego konia do drzewa.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-28, 16:22   

- Śpij gdzie ci się nie podoba. Tylko się nie pakuj do czyjegoś namiotu. - rzekł Baldun, jakby trochę żartobliwym głosem. - Wypoczywajcie szybko i dobrze. Musimy wstać wcześnie i przejechać dość długą drogę. Niebezpiecznie byłoby zatrzymywać się na odpoczynek na południu.

Jouvelius zaczął wyciągać ze swojego plecaka żywność.

- Zje ktoś coś? - zapytał
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-28, 17:19   

Orick poczuł głód w żołądku Zjem cokolwiek Oznajmił z ponurym uśmiechem i usiadł na pniaku po jakimś ściętym drzewie. Olbrzymim drzewie, sądząc po rozmiarach. Czując ból, jakie musiało przejść jego atualne krzesło, wzdrygnął się i spojrzał w górę, na naturalny dach lasu, przepuszczający jedynie delikatne prześwity światła codziennego. Zdjął buty i usiadł w siadzie skrzyżnym na pniaku i zamknął oczy, kładąc ręce na nogach.
Wyciszał się.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-11-29, 21:16   

Orick siada, gdy jego kompani ucztują. Pogrąża się w elfim spoczynku. Jego umysł i ciało odprężają się i odpoczywają.

Ze snu wyrwało go krzątanie się drużyny, którzy właśnie wstawali. Wyglądało na to, że drużyna znów spożywała posiłek i za chwilę mieli wyruszyć w dalszą podróż. Było już jasno, wyglądało na to, że wypoczywali całą noc.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-11-30, 19:45   

Orick otworzył oczy, a źrenicie natychmiast przyzwyczaiły się do panującego światła.
Jak się wam spało? Zapytał beznamiętnie, po czym porwał cokolwiek nadającego się do jedzenia, a było na wierzchu. Po kilku szybkich kęsach, był gotowy do dalszej drogi.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-12-01, 15:56   

Elf porwał coś, co nie miał pojęcia czym było. Najprawdopodobniej pochodziło z odległych krajów. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że było to jakieś mięso.

- Trochę boli mnie głowa. - rzekł Jouvelius, który zapewne miał kaca. Jego lutnia leżała obok. To dziwne, bo jak do tej pory, bard nie rozstawał się z lutnią. Drian za to był w świetnym humorze i również jadł jakieś mięso.

- Dobrze. Teraz jednak czekają na nas długie godziny jazdy. - rzekł Baldun

Lavanna tylko uśmiechnęła się.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-12-03, 17:42   

Orick kiwnął głową, pokazując swoją gotowość do jazdy. Jego pośladki wypoczęły i mógł jechać dalej.
Ruszajmy. Nie lubię stać bezczynnie. Te, śpiewaku, bierz swój instrument i ładuj się na konia. Nie mam zamiaru przez Ciebie czekać Sam wgramolił się na grzbiet swego rumaka.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-12-04, 17:07   

Elf musiał chwilę czekać na towarzyszy. Składali namioty i kończyli jeść. Po chwili jednak znaleźli się na swych koniach gotowi do jazdy.

- Ho ho! Widzę, że ci się śpieszy czarodzieju. - zażartował nudnie Baldun. Po chwili drużyna znów ruszyła i dotarła do głownego szlaku. Słońce już stało dość wysoko i znów zaczął padać śnieg. Teraz jednak ostro pruszył po oczach.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-12-04, 17:11   

Spieszy Odpowiedział cicho Orick.
Kiedy tylko śnieg spadł z nieba, na twarzy elfa pojawił się uśmiech. Pozwolił płatkom padać na jego ciało. Za pomocą magii stworzył prymitywną aurę dookoła oczu, która miała zapewniać mu w miarę dobre widzenie.
Daleko jeszcze? Zapytał po kilkuset metrach drogi.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-12-05, 15:28   

- Jeszcze przed nami długa droga. Wchodzimy teraz jednak na niebezpieczne tereny, po krótych od niedawna grasują orkowie. Napadają oni na podróżnych. - odrzekł Baldun.

Tymczasem główny szlak zrobił się jakiś ruchliwszy. Minęli już kilku kupców i podróżnych, nikogo jednak wartego uwagi. Drużyna starała się śpieszyć, by być na miejscu jak najszybciej.

- Skąd pochodzisz elfie? - zapytał po chwili bard.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-12-05, 16:38   

Orick odpowiedział niechętnie, leniwie przeciągając słowa.
Z Północy. Dalekiej północy, małej wioseczki. Było tam może setka elfów, w tym czterech magów - Ja, adept, mój wuj, oraz jeszcze jeden silny mag i jego uczeń. Spojrzał w dal Mam rodzeństwo... ale nie rodzinę jako taką.. Jeśli wiesz o co mi chodzi... zresztą jestem młodym elfem. Mówił płynnie i spokojnie, jakby opowiadał jakąś baśń. A Wy? Rzucił pytanie do wszystkich.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-12-06, 16:37   

Drużyna jechała szlakiem, mijając co i raz podróżnych. Śnieg zaczynał zacinać coraz mocniej i towarzyszą Oricka wyraźnie utrudniało to jazdę.

- Ja pochodzę z samego centrum królestwa ludzi. Z Dungarath. - odpowiedział bard.

- Ja i Drian pochodzimy z Roeen. Znamy się od dziecka. - rzekł Baldun.

- Urodziłam się w Esendii i spędziłam tam większość swojego życia. - powiedziała z uśmiechem Lavanna.

- Powiedz mi elfie... przeżywałeś w swym życiu jakieś przygody? - zapytał po chwili Jouvelius.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Orick 
Profesjonalista
Dyplomata



Wiek: 35
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 769
Skąd: Z mamusi podobno...
Wysłany: 2006-12-06, 20:01   

Orick pokręcił głową powoli i melancholijnie.
Nie. To mój pierwszy wyjazd poza rodzinne strony Spuścił wzrok Przebyłem pieszo kilkaset kilometrów, dzielące moją wioskę i stolicę elfów. To jedyny mój wyczyn Powiedział cicho, spoglądając w dal.
_________________
Last.fm

٩(͡๏̯͡๏)۶-me?
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-12-07, 13:17   

Bard westchnął cicho. Miał coś dodać, ale nagle nagle kilku pieszych elfów nadbiegło z krzykiem.

- Orkowie! Orkowie nadchodzą! - krzyczał jeden biegnąc. Baldun szybko zsiadł z konia i trochę brutalnie zatrzymał jednego.

- Gdzie, ilu ich jest? Co się stało?

- Cała banda! Wygląda na to, że chcą zająć szlak! - wykrzykiwał w przerażeniu.

Orick wiedział, że byli już blisko granicy z równinami orków. Kiedyś na tych terenach w pobliżu Anderdull mieszkali właśnie orkowie, ale siłą za pomocą magii zostali stamtąd odepchnięci.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group