TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Mistrz (Kroniki Darlarkhuluma - wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-23, 21:57   Mistrz (Kroniki Darlarkhuluma - wprowadzenie)

Górskie szczyty gdzie wiatr nuci pieśni o pradawnych wojnach między demonami a serpensami są bardzo niegościnnymi stronami. Śniegoe burze zniszczyły wszelkie życie na tych ostrych zboczach górskich, gdzie kiedyś stała jedna wielka iglica należąca do Azioala - wielkiego mistrza ścieżki prawej reki. Aziobal podczas walki z Baltakiem utracił swój dom, lecz oszczędził życie by kontynuować naukę w służbie dobra.
Zamieszkał on jaskinię i zbudował własnymi pazurami i magią świątynię poświęconą nie bogom, lecz starozytnej wiedzy. Co kilka lat najodważniejsi Serpensi, którzy wsławili się walką z siłami zła przybywali do Azioala pobierać nauki. Ostatni jego uczeń miał imię Darlarkhulum i szczególnie przypadł do serca swemu mistrzowi. Nadszedł jednak czas, by Darlarkhulum zdobył zaszczytny tytuł adepta i wykonał misję powierzoną przez Azioala.

W jaskini na legowisku leży Azioal i czyta słowa pergaminu. Przed nim stoi Darlarkhulum.
"Jak się czujesz mój uczniu?" Pyta pozbawionym emocji głosem Mistrz.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-23, 22:06   

Darlarkhulum pomyślał,że wolałby przebywać teraz wśród swoich pobratyńców...na polu walki lub poprostu w domu zamiast na tym lodowym pustkowiu.Jednak nie mógł tego powiedzieć swojemu mistrzowi.Był Bezczelny ,ale nie aż tak.Za dużo czasu u niego przebywał a pozatym....w pewien sposób go szanował....."Czuje sie zaszczycony,że mogłem pobierać u ciebie nauki....Ale tęsknie do walki mistrzu..."Powiedział spokojnie patrząc na Azioala.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-23, 22:16   

"Cierpliwości mój uczniu." Poweidział spokojnie Azioal odrywając wzrok od pergaminu. "Widzisz mój uczniu, już niebawem czeka cię walka, lecz nim to nastąpi chciałbym, abyś odpoczął i nabrał sił. Mogę ci zdradzić to co planuję i tak poznałbyś moje zamiary lada dzień. Chciałbym, abyś zdobył dla mnie pewien przedmiot... to co kiedyś zostało mi skradzione przez podstępnego węża górskiego Thyliosa. Mianowicie moją kulę Ozibala." Mistrz zaniemówił na chwilę tak jakby coś zostało wykradzione z jego duszy. "Porozmawiamy o tym jutro, a teraz idź do swego legowiska na spoczynek". Mówiąc to Serpens wrócił wzrokiem do pergaminu.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-23, 22:26   

Darlarkhulum patrzył zamyślony na swojego mistrza.Nie lubił długich dykusji,ale jeszcze bardziej nie cierpiał odkładać swoich spraw na później.Przemówił do mistrza."Jeśli chcesz jutro wyrusze...ale wolałbym abyś dzisiaj zdradził mi szczegóły mojego zadania.Będe mógł spać spokojnie...wiesz przecież,że jestem niecierpliwy.Oczywiście jeśli to twoja ostateczna decyzja zrobie jak karzesz."Spojrzał na chwilę w stronę swojego legowiska po czym skierował wzrok ponownie na niego i czekał z zaciekawieniem na jego reakcje.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
Ostatnio zmieniony przez Darlarkhulum 2005-12-13, 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-23, 22:32   

"Cierpliwości uczniu, cierpliwości..." Powiedział krótko Azioal po czym zapadła cisza. Po kilku sekundach Mistrz szybkim ruchem podarł pergamin i zawył cicho, co wydawało się Przyszłemu Adetowi niezwykle dziwne, bo Mistrz nigdy wczesniej czegoś takiego nie uczynił. Azioal natychmaist wstał ze swego leża i wyleciał szybko z jaskini.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-23, 22:42   

Odprowadził swojego mistrza wzrokiem.Po chwili namysłu stwierdził,że mistrz miał racje.Darlarkhulum był zmęczony.To niebyła pora na omawianie planów.Ziewnoł i zaczoł iść w kierunku swojego legowiska.Zastanawiał się czy podoła misji którą zamierzał mu powierzyć Azioal."Skoro jest to dla niego takie ważne to łatwo nie będzie".Zatrzymał sie na chwile i myślał nad tym."Co może być gorszego od wojny?".Powiedział sam o siebie i nabrawszy optymizmu udał się na spoczynek.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-24, 20:55   

Darlarkhulum zapadł w głęboki sen podczas którego doznał wizji. Widział on jak Serpens walczy z demonem na zboczach górskich. Demon miał znacznie większą siłę od serpensa przez co ten przegrywał. W ostatnim szale wojennym demon zabija ukochaną swego przeciwnika i oszczędza życie przegranemu, aby ten żył w hańbie i goryczy.

Widząc krew Wojownik natychmiast obudził się. Był już ranek, a w głębi jaskini Mistrz ćwiczył zaklęcia.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-26, 10:37   

Przez chwile wciąż miał przed oczami obraz walki,która mu się przyśniła.Coś mu mówiło,że to co zobaczył ma jakiś związek z jego zadaniem.Darlarkhulum nigdy nie wierzył w prorocze sny,ale kiedy zauważył swojego mistrza ćwiczącego zaklęcia stwierdził,że jeszcze wiele rzeczy musi w swoim życiu zrozumieć.Podrapał się leniwie po karku i ruszył w stronę Azioala."Dzień dobry Mistrzu."Powiedział po czym zatrzymał się pare metrów od niego.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-26, 13:01   

"Przygotuj strawę mój uczniu i przygotuj się na rozmowę." Powiedział krótko Mistrz. Jednym z zadań Darlarkhuluma było przygotowywanie posiłków sobie i mistrzowi. Od 50 dni codzienne przygotowywał on odpowiednie posiłki po przebudzeniu i przed snem. W tym celu udawał się uczeń do części kuchennej jaskini i przygotowywał zwykle mięso lub górskie owoce.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-26, 13:09   

Kiwnoł głową i bez słowa poszedł do części kuchennej."Codziennie to samo..."mruknoł przygotowywując posiłek.Uwinoł się z tym tak bardzo szybko chcąc jak najprędzej poznać szczegóły swojego zadania.Wrzuciwszy pokrojone surowe mięso do dwóch sporych misek wzioł je do rąk i wrócił do mistrza wręczając mu jedną z nich."Prosze...".Powiedział po czym sam zaczoł jeść łapczywie.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-26, 13:18   

Azioal powoli spożywał mięso przekazując przy tym szczegóły misji jaka czeka Darlarkhuluma.

"Twój trening dobiegł końca, więc tak jak każdy z moich uczniów musisz wykonać dla mnie zadanie. Twoją misją będzie odzyskanie dla mnie kuli Ozibala, którą skradł mi kiedyś obrzydliwy stwór o imieniu Thylios. Gdy skończysz posiłek weź mapę ze stołu i udaj się do celu wyprawy. Zabij Thyliosa i nie pozwól by ten podły stwór namąci ci w głowie. Musisz wiedzieć, że twój przeciwnik zwykł okłamywać swych niedoszłych zabójców." Mistrz skończył jeść i natychmiast udał się do komnaty zaklęć, zamykając za sobą drewniane drzwi.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-26, 13:36   

Odprowadził mistrza spojrzeniem po czym skrzywił się i odrzucił miske w kąt.Podszedł do stołu i popatrzył na mape.Przypomniał sobie słowa Azioala i wymówił je pod nosem."....zwykł okłamywać swych niedoszłych zabójców...".Wzioł mape do ręki i zwinoł ja powoli."A kto powwiedział,że będe z nim rozmawiał...."Dodał po chwili i śćiskając mapę w prawej łapie wyleciał z jaskini i skierował się w strone swojego celu.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-27, 15:33   

Na mapie była narysowana droga przez góry. Siedziba Thyliosa nie znajdowała się specjalnie daleko z przewidywań Darlarkhuluma. Cel wyprawy znajdował się w jaskini wydrążonej w górze Noria.

Serpens wyleciał przed górę i zdziwił się tak ładną pogodą. Od 50 dni jakie tu spędził, dopiero teraz burza śnieżna ustała i promienie ciepłego słońca ogrzewały całe pasno górskie i doliny.

Więc poleciał bohater do swego celu nie wiedząc jaka to konfrontacja czeka go z górskim wężem. Podczas lotu przypomniał sobie jak kilkadziesiąt dni temu jego mistrz po raz pierwszy wspomniał o kuli Ozibala. Darlarkhulum przypomniał sobie, że mistrz stracił kulę kilka lat temu. Lecz nie miał czasu na dalsze przypominanie sobie przeszłości, bo właśnie dotrał do góry Noria.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-27, 19:45   

Darlarkhulum wylądował na zboczu góry.Przymróżył oczy gdyż światło słoneczne odbijane przez śnieg zaczynało go powoli drażnić.Zaczoł rozglądać się po okolicy podziwiając uroki krajobrazu oraz próbując odnaleźć wejście do jaskini.Zerknoł ponownie na mape by ocenić czy jest po właściwej stronie góry.Zaczoł żałować,że jego mistrz był tak małomówny i niepowiedział mu więcej o jego zadaniu."Mógł mi chociaż dać jakąś miksture wzmacniającą skoro mam zabić to bydle..."Mruknoł do siebie i wzbił się w powietrze a następnie skierowałł w miejsce gdzie jak sądził znajdowało się wejście do jaskini.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-27, 21:22   

Darlarkuhum nie znalazł wejścia do jaskini, lecz odnalazł dwa obeliski z tajemniczymi znakami. Były od siebie oddalone o kilkanaście metrów. Pomiędzy wysokimi na 2 metry obeliskami znajdowała się kamienna tarcza o średnicy czterech metrów. Tarcza leżała bezwładnie na zboczu górskim tak, jakby była pieczęcią zamykającą coś ważnego. Tarcza równierz była ozdobiona znakami, a w sercu tarczy znajdował się mały dołek w kształcie ręki serpensa.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-28, 16:14   

Darlarkhulum wylądował koło obelisków i przyjrzał się uważnie im i tarczy."Gdyby chcieli zamontować półapke przy wejściu mogli by ją umieścić w zwykłych dżwiach...."Pomyślał i powoli podszedł do tarczy.Wyciągnoł ręke w kierunku zagłębienia w kształcie ręki lecz po chwili ją cofnoł.Zaczoł uważnie ogladać znaki.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-28, 16:35   

Wyglądało to w oczach Darlarkhuluma na jakąś pieczęć. Serpens nie miał umiejętności czytania więc nie mógł zidentyfikować znaków, lecz z tego czego nauczył się u Mistrza wywnioskował, że do otworzenia pieczęci wystarczyłoby włożyć swą rękę do otworu na tarczy.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-28, 16:40   

Widząc,że znaki nie pomogą mu w odpowiedzeniu na pytanie"czy to pułapka czy przejście?" Darlarkhulum powoli wsadził dłoń w otwór na tarczy i czekał na to co sie stanie.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-28, 16:47   

Tarcza powli zaczeła się podnosić, a po kilku chwilach otwór stał się na tyle duży, ze mógł pomieścić serpensa. Pod tarczą był tunel wydrążony najpierw w ziemi, a póxniej w skale górskiej. Był on ciemny i przepełniony jakąś nieznaną Darlarkhulumowi magiczną aurą.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-28, 17:05   

Zajrzał w głąb tunelu po czym niepewnie wszedł do środka."Szlag by to...."zamruczał do siebie i zaczoł powoli iść w głąb tunelu uważając by się o nic nie potknąć i asekórując sie z przodu dłonmi nawypadek natrafienia na ściane.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-28, 18:23   

Darlarkhulum przeszedł przez wąski korytarz i dostał się do jakiejś większej jaskini, która była delikatnie oświetlona fosforyzującymi grzybami. Było na tyle jasno, ze serpens mógł zoriętować się w rozmieszczeniu stalktytów i stalkmitów, lecz jego zasięg wzroku urywał się kilka metrów dalej. W jaskini panowało dziwne i nieprzyjemne ciepło i panował zaduch. Sklepienie było na wysokości trzech, może czterech metrów, a szerokośc jaskini wynosiła niespełna pięć metrów.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-28, 18:30   

Darlarkhulum rozejrzał sie po jaskini.Nie miał zamiaru błądzić miedzy skalnymi kolcami w nikłym świetle grzybów.Stojąc plecami do tunelu zionoł ogniem przed siebie by na chwile oświetlić pomieszczenie i zorientować sie gdzie znajduje sie ewentualne wyjście.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-28, 18:32   

Wyjście znajdowalo się dokładnie za jego plecami. Ogień jego oddechu palił bardzo słabo, bo powietrze pomimo tego, że ciepłe było bardzo wilgotne w tej jaskini. Przed Darlarkhulumem znajdował się tunel prowadzący nie wiadomo gdzie.
 
 
     
Darlarkhulum 
Wędrowiec



Wiek: 40
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 121
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-28, 18:35   

Przez chwile przygladał sie z zainteresowaniem świecącym grzybom po czym ruszył żwawo przez kolejny tunel.
_________________
Chaos nie jest niczym złym,gdy rodzi sie z niego porządek.........Revolucja jest ostateczną formą protestu.........Zbrodnią mogą być tylko te czyny których nie żałujesz.......
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-28, 18:41   

Jaskinia jest w dość regularny sposób oświetlona grzybami, kóre dawały jednolite, lekko pulsujące jasne żółto-zielone światło. Dawały one dziwną aurę, które sprawiało, że Darlarkhulum chciał na chwilę zamknąć oczy i oddać się ciepły przejmującego jego ciało.

Idą tunelem serpens widzi ciągle te same grzyby obrastające ściany i coraz więcej połamnych stalktytów i stalgmitów, tak jakby ktoś lub coś się przemieszczało tym tunelem.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group