TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Anatoil
2006-11-04, 21:45
Przeklęta misja (cz. II)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-08, 20:37   Przeklęta misja (cz. II)

Przeklęta Misja

Część Druga "Rozwiane Piaski"

Infernus. Irbis. Dofur. Te trzy imiona. Znaczyły wiele na terenach niezależnych. Wiele osób, chociaż oczywiście nie każdy, znał dokonania tej trójki. Nie byli bohaterami światowej klasy, ani tez nie byli tak popularni. Po prostu coś znaczyli. Każdy z osobno miał swoją przygodę. Połączyła ich pieniądze, a mówiąc ściślej ich brak. Każdy chciał zarobić. I tak spotkali się w najsłynniejszej z tawern. Poznali się, odbyli razem, nie do konca spokojną, podróż statkiem. Przedzierali się przez niemal opuszczone tereny aby trafić do farmy. Stawili czoła Chaosowi. Ich oręż i umysł mężnie zwalczył tę przeciwność. Jednakze zaraz potem zaczęły się kłopoty ... o tym nie słyszał już nikt. Gdyż nie mieli jak o tym opowiedziec ... Dofur zginał śmiercią dziwną ... i tragiczną. Był to cios w plecy krasnoluda i jora. Strata towarzysza nie ułatwiała im drogi przez chorą, naszpikowaną dziwnymi zjawiskami Pustynię ... a teraz. Dwójka przedarła się przez pustynię, chociaż niemal skończył im się prowiant. Dosłownie zaczerpneli ostatnich kropel, gdy na horyzoncie ukazało się Serpensie miasto, a nad ich głowami jeden smokoczłek przeleciał. Zaiste, były to dziwne istoty. Ani Infernus, ani tym bardziej Irbis w życiu nie widział czegoś tak ... tak innego. Znaleźli się przy swoim celu, pare kilometrów od mieściny. Tylko co teraz? Nie mieli planu, żywności, byli wycieńczeni bezsensowną drogą jaką przebyli, podupadli na duchu po stracie Dofura z kilku poprzednich dni i po tym jak zbrojni z niewiadomych powodów ich opuścili. Musieli coś wymyśleć. I to dość szybko. Żar słońca zbliżał się ku zenitowi, co oznaczało, że będzie jeszcze duszniej i upalniej.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2006-11-04, 21:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-08, 20:45   

- Jak dla mnie, to jeśli będziemy zachowywac się miło to spokojnie możemy wejśc do tego eee... miasta, mało wejśc, może nawet dostaniemy strawę i pokój - Infernus uśmiechnął się na myśl, że niedługo będzie mógł się porządnie przespac i coś zjeśc, odtroczył od pasa swój mały mieszek otworzył go i przeliczył pieniądze, robił to nadzwyczaj szybko, jak zresztą każdy złodziej, a zwłaszcza jorski złodziej, z mieszka zionęło pustką jednak nawet to nie zraziło jora, na jeden dzień wystarczy, potem mogą załapac się do jakiejś roboty, zebrac pieniądze i co najważniejsze - informacje o hierarhi wśród serpensów.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-10, 18:30   

Irbis zastanawial sie nad planem na najblizsze dni. Dla niego nie najlepszym pomyslem bylo wejscie do miasta, ednak nie umial wymyslic nic lepszego wiec powoli wyruszyli. Pomyslal ze trzeba bedzie dobrze sie rozeznac i sporo pieniedzy ktorych niewiele juz im zostalo przeznaczyc na lapowki dla kogos kto zechcialby udzielic im wszelakich informacji o glownych wodzach serpensow ich zwyczajach i tym podobnych.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-10, 18:34   

I tak jor i krasnolud znaleźli się u potężnych żelaznych wysokich na kilkanaście metrów bramach. Co zdażyli zauważyć to to, że żaden z Serpensów nie latał nad budynkami, dopiero gdy opuścili miasta, wtedy smoczy ludzie wbijali się niczym strzała w powietrze. Przy bramie stało dwóch Serpensów czarnej maści. Wysocy conajmniej jak dwóch Infernusów, badź dwóch irbisów wyglądali dosć jowiale, spokojnie i przyjaźnie. Pierwszy z nich gdy zauważył jora i krasnoluda oparł sie o mur wieży koloru piasku podrapał sie w głowie, spojrzał na rodaka, po czym lekko sie wachajac rzekł

- Witamy was zacni goście. Ani szczuroludzie ani krasnolud nie są czesto widywane w tych okolicach.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-10, 18:43   

- Dziękuje, miło nam, jestem Infernus - jak to miał w zwyczaju ukłonił się lekko - To mój przyjaciel Irbis, chcielibyśmy się dostac do miasta, czy powinniśmy coś wiedziec na jego temat? - uśmiechnął się i popatrzył w oczy strażnikowi.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-10, 18:45   

Irbis grzecznie uklonil sie dwom straznikom i wyciagnal do nich reke na powitanie starajac sie stlumic w sobie odraze przy dotykaniu ich lusek. Nigdy nie lubil takich stworow, podobnie jak demnow i innych "dziwnych". Z checia zaczal przysluchiwac sie ich opowiesci o tym miescie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-10, 18:50   

Strażnik wydawał sie byc lekko zdziwiony. Zaczął cicho.

- Cóż ... Miasto Therthus jest znane głównie jako siedziba wodzów naszego rodu, nie jest to jednakże stolica. Prawda jest taka, ze sama soada została na pcozatku założona własnie tylko dla naszych mistrzów, dopiero po jakims czasie mogli tutaj zamieszkać takze zwykli obywatele. Karczmę znajdziecie drogą na wprost, zaś kapitol znajduję się w okolicy głównego placu, na pewno traficie ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-10, 18:56   

-Oh... dziękuje - Infernus starał się byc nadzwyczaj miły i wylewny. A więc kapitol, a więc wodzowie, to chyba będzie prostsze niż myślałem. Infernus klepnął lekko krasnoluda w bark i wszedł do miasta, rozglądał się dookoła, szukał wspomnianej wcześniej karczmy, miał tam nadzieje znaleźc jadło, dobre łózko a może nawet i pracę...
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-10, 19:18   

Irbis podazyl za Infernusem, z lekko otwartymi ustami rozgladajac sie po miescie serpensow. Wszystko go dziwilo i te lekko makabryczne stwory i cale zabudowanie. Kiedy z jorem doszli do karczmy, podszedl do kontuaru i zamowil jedno piwo zapytal sie o nocleg i ewentualnie jakas prace ktora dalaby bohaterom nie tylko zarobek ale i powod na rozeznanie sie w miescie bez natretnych spojrzez jego mieszkancow.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-10, 19:25   

Trunki tutaj były wyjątkowo lekkie. Gdy karczmarz ujrzał jora wybałuszyło oczy, po czym rzekł, ze zarówno Infernus jak i Irbis mają darmowe piwo. Przy stoliku krasnoluda i szczuroczłeka poczeły się zbierać spore tłumy młodych Serpensów, ci starsi siedzieli dalej na swoich miejscach nie zwracajac nawet uwagi lub kręcąc głowami. Smoczy ludzie nie dawali im spokoju i zadawali coraz glupsze pytania

- Ty jesteś człowiekiem ? - spytał jeden Irbisa

- Boisz się kotów? - spytał ktoryś Infernusa

pytania w większości były denerwujące i zarazem śmieszne. widać, ze Serpensi nie mieli do ncih złych zamiarów.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-10, 19:38   

Infernus uśmiechnął się do karczmarza gdy ten powiedział o darmowym piwie, mimo jego chojnosci rzucił na ladę drobne pięniążki (15ZM) -Dziękuje za piwo, ale chętnie zjadłbym jakąś sycącą strawę... Czy mogę liczyc na dwa posiłki za te drobniaki?- skinął głową na pieniądze lezące na ladzie. Po otrzymaniu odpowiedzi ruszył ku stołowi.

-----

Słysząc pytania pytania serpensów przypomniało mu się jak w człowieczej karczmie ludzie bluzgali jego i jego towarzyszy, miał już gromic smoko ludzi gdy opamiętał się i pomyślał, że nie zostałoby to miło przyjęte, zamiast zbesztac serpensów serdecznie się roześmiał -Nie, kiedyś miałem nawet kota, ale to było dawno, jak byłem mały... - jorowi przypomniały się miłe czasy dzieciństwa pod okiem jego ojca, łezka zakręciła mu się w oku, mimo tego starał się tego nie pokazac po sobie i pod pretekstem przetarcia zmęczonych oczu zetarł i łze -...Nazywał się Morgon jeśli to kogoś interesuje, był biały w szare łaty i bardzo go lubiłem, ale... zdechł - Infernus skończył dośc nieciekawie opis swojego zwierzątka, nie miał innych pomysłów na zakończenie tak 'interesującej' opowieści.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-11, 17:23   

Irbisa bardzo zdziwily te troche denerwujace, ale na szczescie smieszne. Krasnolud mial jednak spore poczucie humoru i pytania po prostu go rozsmieszyly. Serpensi wygladali dla niego dziwnie, pierwsy raz widzial takich ludzio- smokow, jednak dosyc spodobaly mu sie te postacie i ich majestat, jednak nie przepadal za ich luskami i sliskoscia, ktora byla jednak lekko odrazajaca. Odpowiedzial na ich pytanie, ze nei jest zlowiekiem, gdyz oni sa duzo od niego wyzsi. Opowiedzial, ze pochodzi z gor i kiedys pracowal w podziemnych kopalniach, jednak nie mogl zdradzic ich miejsca, gdyz kazdy z przedstawicieli jego rasy byli zwiazani magiczna przysiega i nic nie moze z nich tego wydobyc- zakonczyl opowiesc.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-11, 20:14   

Jor i krasnolud spędzili wieczór, a także i noc bardzo wesoło. Atmosfera była naprawdę przyjazna, śpiewano, pito, śmiano się, rozmawiano na coraz głupsze tematy. Serpensi byli bardzo majestatyczni, ale też byli bardzo przyjaźni i gościnni. Emanowało po porstu od nich dobroć. Infernus i Irbis mieli jednakże pewne zadanie ... a zmrok już zapadł.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-11, 21:02   

Infernusowi coraz mniej uśmiechała się jego misja, jak tak przyjazne istoty mogą napadac i zabijac? Nie mógł patrzec w oczy smoko ludziom, szturchnął niepozornie Irbisa i pod pretekstem zmęczenia ruszył do kontuaru gdzie następnie kupił pokój dla dwóch osób, chciał się wyspac i przede wszystkim porozmawiac ze swoim towarzyszem na temat coraz bardziej ciążącej mu misji.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-15, 15:12   

Irbis tez czul w sercu prawdziwa rozterke z powodu zadania zleconego im przez ludzi z tajemniczego miasta. Coraz bardziej zastanawial sie nad zrezygnowaniem z niego. Nie chcial, zeby po tej przyjemnej nocy w karczmie i ewentualnej pozniejszej rzezi, krasnoludow na calym swiecie uwazano za zdrajcow. Kiedy byli juz w pokoju, zwierzyl sie z tego towarzyszowi Infernusowi.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-15, 23:13   

Jednakze najstosowniejsza porą do wykonania zadania była właśnie ta noc. Gdy obaj wychodzili ujrzeli jak do karczmy weszło dwóch serpensich strażników rozgladających się jakby czegoś szukali, gdy ujrzeli jora i krasnoluda jeden z nich pokazał na nich palcem i mówił coś do drugiego. Nie było słychać słow, gdyż wszystko zagłuszał gwar karczmy. Na górze, było ciagle słychać stłumione odgłosy zabawy z dołu. Słychać takze było po chwili stapanie po schodach.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-16, 10:24   

Infernus mimo woli spojrzał na stojących poniżej strażników, nie ma co sobie zawracac głowy, pewnie są zdziwieni naszą obecnością, klepnął Irbisa, odwrócił się na pięcie i zaczął szukac swojego pokoju. Gdy już go znalazł wepchnął klucz do zamka i nacisnął klamkę, rozejrzał się po pokoju, uśmiechnął się. Nie zdejmując rynsztunku rzucił się na łóżko, jury odpiął od pasa i postawił koło łóżka -Dobranoc - rzucił Irbisowi i zasnął.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-16, 19:25   

Irbis natomiast, w przeciwienstwie do towarzysza, starannie odpial od pasa swoj krasnoludzki topor polozyl go w zasiegu reki kolo lozka zdjal zbroje zeby latwiej mu bylo wypoczywac w nocy i polozyl sie. Ledwie tylko przylozyl cala glowe do poduszki zasnal smacznym i kojacym snem po meczacym dniu.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-16, 20:45   

Tym sposobem jor nie usnął i mógł dołaczyc się do krasnoluda. Tymczasem dwójka strażników juz znalazła się u góry. Widząc, iż Irbis trzyma w ręku broń odrzekli.

- Poddaj się bez użycia siły

Glos był władczy i potężny.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-16, 20:56   

-Przepraszam, ale o co chodzi - Infernus szybko zerwał się z łóżka, rozejrzał się dookoła, miał jury blisko, ale nie wystarczająco, zrobił kilka malutkich kroków w stronę jurów, jednak takich żeby nie speszyc strażników, był już wystarczająco blisko, mógł się bronic -Irbisie odłóż broń - powiedział Infernus starając się 'podlizac' do strażników i stwarzac wrażenie uległego, miał nadzieje, że krasnolud odłoży broń tak żeby w każdej chwili mógł jej użyc...
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-16, 21:00   

Irbis nagle przebudzony z tego ledwo zaczetego snu poczul sie bardzo dziwnie. Byl lekko zaspany i mocno zmeczony jednak jak zawsze gotowy do jakiejkolwiek walki. Powiedzial straznikom ze topor zawsze nosi przy sobie, a teraz wlasnie odkladal go na bok do snu, co zareaz zrobil wciaz jednak kladac go tak aby latwiej byloby go w naglej chwili chwycic i rozpoczac ewentualna walke ze straznikami serpensow.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-16, 21:02   

Serpensi wyglądali srogo. Jeden z nich ozwał sie głośno

- Jesteś podejrzani ...

Po czym poczeli sie zbliżać do Irbisa i Infernusa
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Infernus 
Mistrz Gry
Myszka Miki



Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 2227
Wysłany: 2006-09-16, 21:06   

Infernus jeszcze raz odsunął się do tyłu, wyglądało to jakby chciał uciec od strażnika i... tak było naprawdę, zawsze miał pewien strach przed strażnikami, zresztą, który złodziej go nie ma? Haha, jesteście podejrzani, ile razy to słyszał, teraz wydawało się to już mniej straszne niż kiedyś, mimo tego wiedział, że jeśli został o coś oskarżony zostanie również ukarany. -Więc o co jesteśmy oskarżeni? - rzekł już mniej przyjemnym głosem, jednak nie miał zamiaru rozsierdzic strażników.
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...


:mad:
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-09-16, 21:11   

Irbis takze byl bardzo zdziwiony zachowaniem straznikow:- Przeciez ledwo tu przyszlismy, nie dosc ze bardzo przyjemnie spedzilismy czas w karczmie mamy wygodny pokoj i jest bardzo ciekawie i przebywamy duzo czasu z bardzo zyczliwymi serpensami az tu nagle wy wyskakujecie tu z jakims dziwnym oskarzeniem. My nie wiemy nawet o co chodzi. Opowiedzecie nam o tym wtedy mozemy wam w czyms pomoc!
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-09-16, 21:38   

Serpens zdawał sie być nie poruszony.

- Jesteś oskarżeni o napad na kapitol i związek z demonami. Z teog co wiem dostaliście zlecenie od samego Pana

Zapadła cisza

- A teraz poddajcie się
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group