TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Droga przez Cierpienie (Kroniki Robijena - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 22:44   Droga przez Cierpienie (Kroniki Robijena - Wprowadzenie)

Wiele lat temu...

Ther'lan, niewielka wioska na pograniczu Puszczy. Mroczne Elfy zebrały się na rynku na corocznych święcie uczczenia Kwiatu Kalaag, największego skarbu miasta, dokladnie strzeżonego i bronionego. Ten ogromny rósłw środku wioski i to dzięki niemu ta przetrwała tyle lat, mimo swojego położenia. Większość mist i wiosek Mrocznych Elfów znajduje się na drzewach lub w jaskiniach. Dzięki temu nie musiały obawiać się ataków dzikich stworzeń zamieszkujących Puszczę. Ther'lan było inne. Wioska ta znajdowała się na ziemi, nie miała praktycznie żadnej obrony. Wystarczył jej zapach, gaz wydzielany przez Kwiat Kalaag. Odstraszał on wszelkie stworzenia poza Mrocznymi Elfami, którym nie przeszkadzał w najmniejszym stopniu. Była to zaiste niezwykła roślina, właśnie niej wioska zawdzięczała przetrwanie.

Na rynku w tłumie był także mały chłopiec o imieniu Robijen. Miałon zaledwie 6 lat i przybył tu razem z rodzicami. Wszyscy odśpiewywali właśnie pieśń dziękczynną. Chłopiec znał słowa jednak słąbo szło mu śpiewanie. Najwyraźniej nie miał do tego talentu, a może był jeszcze za młody. Panowała ogólna wesołość i zadowolenie.

Wtedy to się stało.

Grad strzał spadł niczym deszcz na rynku wioski. Następnie posypały się różne zaklęcia. Mroczne elfy wpadły w panikę. Wszyscy zaczęli uciekać, większość jednak padała od strzał i zaklęć.
"Szybko, musimy uciekać" krzyknęła matka Robijena ciągnąc go za ręke. Ojciec pociągnąłza drugą.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-12, 22:50   

Maly robijen nie wiedzac co sie dzieje podarzal z placzem z matka. Lecz podczas przedzierania sie przez tlum spanikowanych elfow chlopiec stracil uchwyt matki i pozostal sam na srodku placu. Jego instynkt podpowiadal mu ze trzeba sie gdzies schowac i tak tez zrobil. Niedaleko niego znajdowala sie mala drewniana taczka do przewozu kwiatow tego dnia chlopiec nie wiele myslac przewrocil ja i schowal sie w powstalej pod nia wnece.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 23:07   

Robijen przesiedział pod taczką bardzo długo. Dochodziły go dźwięki z zewnątrz, krzyki, odgłosy czarów, świst strzał, płacz... Po pewnym czasię wszystko ustało, zapadła całkowita cisza. Robijen był przerażony i roztrzęsiony. Nie wiedział co się stało, co się dzieje. Pare godzin przesiedział pod taczką, sam.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-12, 23:10   

Gdy tak siedzial byl tak przerazony ze nawet nie byl w stanei plakac zdawal sobie sprawe ze jesli wyda z siebie jakis dzwiek moze zginac. Gdy juz dlugo nie bylo slychac odglosow walki postanowil wyjsc z ukrycia. Wszedzie bylw ciala elfow gdy to zobaczyl zaczol uciekac nie zastanawial sie gdie biegnie bieg przed siebie w glab puszczy.
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 23:22   

Widok był okropny. Ciała mrocznych elfów leżały wszędzie, zarówno mężczyźni jak i kobiety oraz dzieci. Kwiat Kalaag zniknął, został wyrwany razem z korzeniami. Domy były zniszczone, jednak nie podpalone. Było cicho i spokojnie.
Robijen biegł, bieg przed siebie nie wiedząc gdzie zmierza, wiedział tylko, że nie chce być tutaj. Był już blisko wyhścia z wioski gdy za ramię złapała go ręka.
"Nie biegnij tam, tam czeka cię tylko śmierć" powiedział przyjazny i spokojny głos. Był to mroczny elf w kolorowym stroju i dużej kolorowej czapce.
"Choć ze mną, dam ci coś do picia i jedzenia."
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-12, 23:27   

Robijen spojrzal na niego i zapytak "Kim jestes?? Z kad sie wzioles?Co sie stalo?" Lzy same naplywaly mu do oczy nie wiedzial co sie dzieje
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 23:29   

"Nie płacz mały, wejdz lepiej do środka, napij się najedz. Pytania zostaw na później" odpowiedział i uśmiechnął się szczerze do chłopca. Pokazał ręką wejście do niewielkiego namiotu.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-12, 23:30   

Ten elf wydawal sie bardzo mily wiec chlopiec ocierajac lzy podarzyl we wskazanym kierunku.
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 23:38   

W namiocie siedziało kilka mrocznych elfów, większość ubrana conajmniej dziwnie. Na krześle z brzegu siedział mężczyzna z łukiem, obok niego kobieta w skąpym stroju ostrząca mały sztylet, na środku dwie osoby z jakimś dzikim zwierzęciem, które najwyraźniej próbowali nauczyć jakiejś sztuczki. Były jeszcze 2 kobiety i 4 mężczyźni nie charakteryzujący się niczym szczególnym.
Mroczny elf w kolorowej czapce zaprowadził Robijena do stolika na którym leżało sporo jedzenia a także różne trunki. Nalał mu wody i położyłna talerzu trochę mięsa.
"A teraz jedz" odrzekł spokojnie, głaszcząc chłopca po głowie.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-12, 23:42   

chlopiec jadl z apetytem gdy skonczyl znow zaczol zadawac te same pytania lecz dodajac na koncu do nich "...Kim jestescie??"
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-12, 23:51   

"Pozwól, że odpowiem tylko na ostatnie z twoich pytań. Otóż jesteśmy wędrowną grupą cyrkową. Hmm tak można to tak nazwać. Wędrujemy od wioski do wioski i pokazujemy naszym braciom niezwykłe rzeczy." odpowiedział. Widząc zainteresowanie w oczach chłopca dodał jeszcze.
"Na przykład widzisz tego tam Gerthana ?" tu wskazał na mrocznego elfa z łukiem.
"Gerthan pokaż naszemu gościowi co umiesz.
Drow wstał, nałożył strzałę na cięciwę i skinąłna jednego z pozostałych mrocznych elfów.
Ten rzucił w powietrze jabłko.
Gerthan błyskawicznie oddał strzał przebijając jabłko w samym środku i przybijając je do oparcia krzesła, na którym siedział jeden z cyrkowców. Ten zareagował dość gwałtownie, wywracając się rzem z krzesłem do tyłu. Wszyscy wybuchneli śmiechem.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-13, 10:48   

Robijen byl zachwycony tym co sie przed chwila stalo i zapragnol zostac z nimi. Lecz nadal dreczyly go pytania zwiazane z wydarzeniami zeszlej nocy
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-14, 22:02   

Po posiłku cyrkowcy położyli chłopca na jedno z posłań w namiocie. Następnego dnia razem z Robijenem ruszyli do następnej wioski. Stali się dla niego jak rodzina, a on dla nich niczym syn. Mały mroczny elf najbardziej z całej trupy lubił Gerthana, imponował mu i stał się wzorem, który chciał kiedyś doścignąć. Dlatego rozpocząłtreningi z łukiem. Cyrkowy łucznik okazał się dobrym nauczycielem i Robijen szybko łapał o co w tym chodzi. Z czasem stał się brdzo dobry.
Lata mijały, chłopiec stał się mężczyzną. Opuścił swoją przybraną rodzinę, brał udział w wielu turniejach łuczniczych na których szło mu całkiem dobrze. Niestety, sprawiło to, że mroczny elf zbytnio rozradowany swoimi sukcesami zaczął pić i uczęszczać w różne podejrzane miejsca. Przestał ćwiczyć, wiele czasu spędzałw karczmach i gospodach. Jego umiejętności drastycznie spadły, nie wiedząc kiedy stał się zaledwie przeciętnym łucznikiem i pijakiem.

"Wstawaj chłopcze, muszę zamykać." odrzekł karczmarz szarpiąc śpiącego Robijena za ramię. Gdy ten otworzył oczy, zdał sobie sprawę jak bardzo mu niedobrze i jak bardzo boli go głowa.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-14, 22:34   

"Znow ostro popilem" pomyslal Robijen prubujac ustac o wlasnych silach glowa go bardzo bolala ale po przejsciu kilku krokow w strone drzwi bylo coraz lepiej. Zastanawial sie gdzie jest i co tutaj robi?? ale to nie przerazalo go najbardziej. Najgorsze bylo pytanie ile dzisiaj przepil i czy przezyje kolejny dzien.

"Trzeba sie wziac w garsc i przestac tak chlac do jasnej cholery bo sie staczam powinienem zaczac myslec glowa a nie nawykami" Mowil sobie w myslach i postanowil zmianic swoje zycie.

Kierowal sie caly czas do drzwi gdy pomyslal ze moze jeszcze kufel wypije ale tym razem nie alkoholu tylko wody by troche zabic kaca. Jak pomyslal tak zrobil zaczol sie kierowac do baru by zamowic sobie wode.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-15, 20:57   

"Hej hej chłopcze do wyjścia to nie w tą stronę" powiedział karczmarz, ton jego głosu wskazywał na zniecierpliwienie, jednak był życzliwy.

Robijen nie pamiętał zbyt wiele, kojarzył nieliczne fakty z dnia poprzedniego. Nie musiał jednak nic pamiętać, dzień w dzień było to samo. Upijał się razem ze znajomymi. Karczmarz już go dobrze znał i wiedział o co chodzi.

"Ech dobra dostaniesz szklanke wody ale potem szybko wyjdziesz. Ja także zasługuje na odpoczynek." powiedział karczmarz podając napój Robijenowi.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-15, 21:02   

Robijen potrzedl do lady chwycil szklanke i zaczol pic duszkiem wiedzial ze nie nalezy naduzywac goscinnosci karczmarza. "Dziekuje za zyczliwosc" powiedzial i skierowal sie do drzwi
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-15, 21:18   

Gdy tylko wyszedł, karczmarz wyszedł za nim i zamknął drzwi.
"Jesteś jednym z moich najlepszych klientów ale dobrze ci radzę. Weź się w garść."
skierował się schodami w dół, wokół drzewa.
Karczma znajdowała się na jednym z drzew wioski Heral. Tutj Robijen osiedlił się, kupił niewielki domek i żył przez ostatnie kilka miesięcy. Wioska nie była duża jednak miała włąsną karczmę, a to dotychczas Mrocznemu Elfowi wystarczało.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-17, 19:56   

Robijen postanowic wrocic szybko do domu i tak tez zrobil "pora spac" pomyslal i szybkim krokiem podarzyl do domu.
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-17, 20:56   

Nie pamiętał swojej drogi do domu,nie pamiętał też jak kładł się do łóżka.
Po dłuższym śnie obudził się na wpół przykryty narzutą. Bolała go głowa, lecz czuł się w miarę wyspany. Nie był w stanie określić ile spał, gdyż nie wiedziałnawet kiedy się położył.
Czuł duże pragnienie i głód.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-19, 10:10   

Robijen stwierdziel ze nie ma po co spac dalej wstal i postanowil poszukac czegos do picia.
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-19, 17:11   

W pokoju znalazł bukłak z wodą. Niewiele ale jednak trochę zostało.
Pokój był niesłychanie zaśmiecony. Robijen nigdy w nim nie sprzątał i tak mało czasu w nim spędzał. Nie miał już praktycznie żadnych zapasów, po wypiciu resztki wody z bukłaka doszedł do wniosku, że przydałoby się je uzupełnić.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-20, 11:34   

Robijen stwierdzil ze trzeba sprawdzic ilosc kasy i wybrac sie na zakupy.
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-20, 11:42   

Tak też uczynił. Trochę aczkolwiek niewiele monet mu jeszcze zostało (14 ZM).
Gdy tylko wyszedł z domu dopadł go jakiś Mroczny Elf.
"Robijen ! Dzisiaj też idziemy do karczmy prawda? " spytał z szerokim uśmiechem. Po chwili dotarło do strzelca, iż był to jeden z jego karczmowych towarzyszy.
 
 
     
Macbet 
Nowicjusz



Wiek: 39
Dołączył: 18 Paź 2005
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-21, 19:57   

"Nie wydaje mi sie" odparl odwrocil sie na piecei i poszedl w przeciwnym kierunku
_________________
You who live is difficulty and are tired! Entrust Yours souls to me!
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2005-11-24, 15:31   

Mroczny Elf spojrzał na Robijena z wyrzutem, zamruczał coś pod nosem i także odszedł.
Robijen ruszył przed siebie nie wiedząc nawet dokąd zmierza. Przystanął dopiero gdy droga doprowadziła go na rynek miasta, gdzie główne miejsce zajmował ogromny szyld.
" Zawody Łucznicze, Pokaż Na Co Cię Stać ! Główna Nagroda Wspaniały Łuk i 250 ZM !
Zapisy ----->
"

Obok szyldu za niewielkim stolikiem siedziały dwie atrakcyjne Mroczne Elfki, zaś przed stolikiem ustawiła się niewielka kolejka.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group