TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Asard
2007-04-12, 19:49
Pięść Żywiołów - Akt I - Na Przełaj
Autor Wiadomość
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-14, 21:08   Pięść Żywiołów - Akt I - Na Przełaj


Pięść Żywiołów - Akt I - Na Przełaj

Sesja Altharisa i Tuliana


"Niech przez mrok prowadzi cię światło twej duszy" porzekadło elfickie


W karczmie "Pod Wściekłym Psem" panował typowy dla niej harmider. Ludzie siedzieli przy stolikach popijając trunki i rozmawiając o wydarzeniach ostatnich dni. Szturm orków stawał się zazwyczaj głównym tematem. W kominku palił się ogień świeżo rozpalony przez karczmarza - Sierpa, który stał teraz za ladą i ścierką wycierał rozlane na niej piwo. Do karczmy wciąż przybywali nowi ludzie inni zaś których jednak było proporcjonalnie mniej opuszczali ją więc w środku robiło się coraz tłoczniej. Aktualnie tylko jeden z dwunastu stolików był wolny.

Jednym z wchodzących do karczmy był łowca o ognistych włosach którego twarz zdobiła niejedna blizna. Tulian - bo tak ów łowca miał na imię wszedł do środka wraz z dwójką swych towarzyszy napotkanych podczas ostatniej podróży. Była to druidka Ellaina oraz wojownik Effael. Kompania ta miała nużącą podróż i z pewnością odpoczynek był ich priorytetową alternatywą.

Altharis wraz z fechmistrzem Uriusem i Vissalą siedzieli przy jednym z stolików niedaleko kominka odpoczywając i rozmawiając przy kuflu pitnego miodu. Kobieta okazała się całkiem miłą czeladniczką zielarza mieszkającego na obrzeżach Ravemoon. Altharis siedząc przy stole co jakiś czas obejmował wzrokiem całą karczmę. Podczas jednego takiego zerknięcia ujrzał nagle znajomą mu twarz. W drzwiach "Wściekłego Psa" stała Ellaina. Mag był niemal pewny że to właśnie ona.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-15, 21:31   

Altharis jeszcze chwile wpatrywał się w postać stojącą w drzwiach. Szturchnął Uriusa i wskazał mu Ellaine

-Przyjacielu, widzisz kogo tutaj przywiało ? Chodźmy się przywitać.

Żwawym krokiem ruszył ku znajomej druidce.

-Witaj droga Ellaino, znowu sie spotykamy- powiedział wesoło do elfki
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 35
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-15, 21:42   

Tulian rozejrzał się po oberży z uśmiechem. Rozejrzał się po jakości lokalu, a następnie przyuważył elfów zbliżających się w ich stronę. Po chwili sporzał na nich z blisko przyglądając im się oraz spojrzał na Ellainę pytającym wzrokiem oczekując jej reakcji. Zerknął katem oka na Effaela i jego minę.
-Znasz ich?- zapytał szeptem tak aby dotarło to do uszu jego towarzysza.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-15, 22:19   

Altharis wraz z Uriusem ruszyli w stronę nowo przybyłych. Kiedy tylko Ellaina ich zauważyła rzuciła się im na ramiona obejmując jedną ręką szuję fechmistrza drugą zaś maga.

- Kochani! - niemal krzyknęła radośnie - Jak dobrze widzieć was żywych. Już myślałam że już was nigdy nie zobaczę, że jesteście pogrzebani pośród milionów ciał... ahh... - pocałowała w policzek obu.

Effael był zaskoczony równie mocno jak Tulian więc kiedy tylko łowca zadał mu pytanie ten pokiwał przecząco głową. Vissala również podeszła do nich lecz trzymała się z tyłu.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-16, 17:02   

-Ciebie również miło widzieć

Zlustrował wzrokiem towarzyszy Ellainy i zastanawiał się kim mogą oni być. Postanowił rozwiać wątpliwości i zagadnął wyciągając rękę kolejno do Effaela i Tuliana

-Witajcie nieznajomi, wiedzę że podróżujecie razem z Ellainą, a przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi- powiedział wesoło mag- ten dzielny wojownik to Urius, tamta zaś elfka to Vissala, mnie zaś zwią Altharis
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 35
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-17, 10:36   

-Witaj nam-rzekł łowca zdejmując ćwiekowana rekawicę by uścisnąc dłoń Elfa.
-Jestem Tulian mój towarzysz to Effael-spojrzał na elfów oraz elfkę i ukłonił sie troche z przesada
-witaj i ty piekna pani- Tulian poczuł jak się czerwieni.

-Mam prośbe jestem po długiej podrózy czy ktoś mógłby mi wskazać miejsce w którym moge wynając pokój lub jakiś miejsce odpoczynku?-
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-17, 14:00   

Vissala również skłoniła się lekko Tulianowi uśmiechając się przy tym lekko.

- Mój brat również podróżuje z wami - spytał Urius rzucając wzrokiem na drzwi za towarzyszami. - Gdzie on jest.

Ellaina schyliła głowę.

- Przykro mi Uriusie - niemal szepnęła - Zginął jak prawdziwy wojownik z mieczem naznaczonym krwią licznych napastników broniąc tych którzy uciekali z miasta. - głos jej drżał

Sierp podszedł do nowo przybyłych.

- Witajcie nieznajomi - powiedział - Czego wam potrzeba?

- Pokoje są u nas za jedyne pięć srebrnych monet, choć nie spodziewajcie się wysokich wygód za tak niską cene - odpowiedział słysząc pytanie Tuliana.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-17, 15:31   

Altharis przeniósł wzrok na Uriusa

-Leathis był dzielnym i honorowym wojownikiem, jeśli miał zginąć to tylko w taki sposób, broniąc innych.

Gdy podszeł do nich karczmarz zastanowił się chwilę. Odciągnął go na bok i zapytał:

-Nie wiesz może gdzie mogę znaleźć maga Krazzela ? Jestem jego uczniem i mieliśmy się spotkać w tym mieście a nie wiem gdzie go szukać
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 35
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-17, 21:52   

Łowca zerknał na nowo poznałych towarzyszy i powiedział:

-Nie wiem kim był Leathis ale zapewne był wielkim wojownikiem- spuścił wzrok i dodał:

-Karczmarzu jedna izba dla mnie nie wiem jak moji towrzysze- spojrzajrzał na przyjaciół.
Spjrzał na Altharisa który odciagnał gospodarza na bok i przysłuchiwał sie im.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 12:45   

Karczmarz spojrzał odrobinę zdziwiony na Altharisa.

- Czy ja choć trochę przypominam maga albo człowieka który ma z nimi wiele do czynienia? Owszem znam Krazzela. Głównie z widzenia. Ale nie wiem gdzie może teraz się podziewać. Często rozmawia z miejscowymi czarodziejami. Ich gildia znajduje się w pobliżu ratusza. Być może tam powinieneś go szukać.

Rzucił po czym podszedł do reszty towarzystwa.

- Wasz pokój będzie znajdywał się na piętrze. Zaraz na lewo za schodami. - powiedział po czym sięgnął do kieszeni wyciągając pęk kluczy. Lawirując między nimi wyciągnął jeden, Resztę zaś schował ponownie. W jednej ręce trzymał teraz klucz w druga była zaś wyciągnięta dłonią do góry. Wkrótce znalazło sie tam dziesięć srebrnych monet, pięć Effaela i pięć Ellainy. Sierp spoglądał teraz na Tuliana oczekując jego części.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 13:11   

-Dzięki ci za tę informacje karczmarzu- powiedział mag po czym zwrócił się do zebranych

-Na chwile się rozstaniemy, muszę odszukać mojego mistrza w gildi magów. Do zobaczenia-

Powiedział Altharis po czym ruszył w stronę wyjścia
Ostatnio zmieniony przez Altharis 2007-03-18, 13:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 35
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-03-18, 13:18   

Tulian z przekąsem na twarzy położył na wyciągniętej dłoni 5 srebrnych monet wziął klucz i powiedział
-Ide się przepać, o której zbiórka?-
Odczekał chwile na odpowiedź a następnie ruszył do swojego pokoju schoadmi w górę, przekręcił klucz w zamku, położył krótki miecz pod poduszką, ekwpiunek niedaleko siebie, walnął się na wyrko i przyponiał sobie że trzeba zamknąc dzrwi więc wstał, przekręcił klucz od wewnątrz i położył się spać.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 13:32   

- Zajmę się załatwieniem dla nas noclegu. Pieniądze oddasz mi później. Wracaj szybko- powiedział po czym rozpoczął rozmowę z Sierpem.

Altharis opuścił karczmę i ruszył w drogę w okolicach centrum miasta gdzie najprawdopodobniej znajdywał się rynek. Wcześniej, zanim jeszcze ujrzał tenże budynek administracji dostrzegł wysoką wieżę która była jedna z dwóch wielkich konstrukcji wznoszących się na budynku o pokaźnych rozmiarach. Kiedy Altharis zbliżył się tam czuł że z miejsca tego wprost emanuje magia. Wejście było półowalnymi mosiężnymi drzwiami przed którymi stało dwoje strażników.

Tulian wraz z towarzyszami udał się na piętro. Odnalazł drzwi znajdujące sie zaraz po lewej stronie. Kiedy je otworzył ujrzał mały pokoik z trzema łóżkami i.. niczym poza tym. Każde z trzech drewnianych pryczy miało poduszkę oraz dwa koce - Jeden służący za prześcieradło drugi zaś za pierzynę. Nie było niczym dziwnym więc że łóżko nie było zbyt miękkie. Jednak bez wątpienia było znacznie lepszą alternatywą niż spanie gdzieś w terenie zwłaszcza w tą deszczową pogodę. Wkrótce po zamknięciu pokoju przez łowcę cała trójka położyła się spać.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 13:37   

"Tak, to z pewnością gildia magów" - pomyślał Altharis, podszedł do strażników i powiedział

-Witajcie, nazywam się Altharis i szukam mojego mistrza Krazzela. Podobno bywał tu niejednokrotnie. Nie wiecie gdzie mógłbym go znaleźć ?
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 15:44   

- Witaj młody człowieku. Wybacz ale nie możemy wpuszczać do środka nikogo niepożądanego. Nawet jeśli jesteś jego uczniem nie możemy cię dopuścić do budynku.

- Wpuśćcie go - usłyszał znajomy głos za sobą.

Nie należał on do jego mistrza lecz do maga którego poznał w Ravemoon -Zandisa.

- Znam go i mogę zapewnić że nie sprawi on kłopotów.

Strażnicy skinęli głową i otworzyli potężne wrota. Kiedy Zandis wraz z Altharisem weszli do środka ten zapytał.

- Czego tutaj szukasz przyjacielu?
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 15:57   

-Witaj Zandisie, widzę że wielu naszych braci z Reavmoon szuka schronienia w murach tego miasta. Szukam mego mistrza Krazzela, miałem sie z nim spotkać w tym mieście. Myślałem że tutaj się dowiem gdzie mogę go odnaleźć.- powiedział spokojnie Altharis i patrzył w twarz Zandisa.
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 17:44   

- Sądzę że jeszcze zdążysz z nim porozmawiać - powiedział - Tak Krazzel jest tutaj. Ostatnio dość często pojawia się i znika. Pracuje nad odnalezieniem artefaktu który może nam pomóc wygrać wojnę z orkami. Zresztą twój mistrz z pewnością najlepiej ci wszystko wytłumaczy. Chodźmy.

Powiedział po czym ruszył schodami znajdującymi się po lewej stronie na piętro.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 17:51   

Mag kroczył za Zandisem nie odzywając się wogóle. Zastanawiał się co to za potężny artefakt który pomógłby im wygrać wojnę z orkami.
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 20:31   

Altharis doszedł wraz z Zandisem do pokoju w którym znajdowało się już kilku innych magów. Jednym z nich był właśnie Krazzel. Stał przy stoliku na którym była położona mapa. Inni magowie zdawali się być pogrążeni w głębokich dyskusjach i będąc nimi wyraźnie pochłonięci nawet nie zwrócili uwagi na to że w drzwiach sali stanęli dwaj nowi magowie.

- Nie damy rady przygotować ceremonii przywrócenia jeśli teraz któryś z nas wyruszy na jego poszukiwania. Nie jestem nawet pewien czy jeśli nawet pozostaniemy tutaj damy radę się do niej przygotować przed rozprzestrzenieniem się plagi orków. Starożytni latami zbierali siły aby napełnić go mocą. My mamy zaledwie krótki okres czasu. Na jego poszukiwania musi wyruszyć ktoś z poza naszego grona a jednocześnie ktoś kto jest z nami powiązany i rozumie że jeśli wiedza na temat artefaktu dotarłaby do uszu naszych wrogów całe przygotowania spełzły by na niczym...

Nagle Krazzel spojrzał w stronę drzwi.

- Altharisie -powiedział wyraźnie szczęśliwy że widzi swego ucznia - Cieszę się że cię widzę. Wiedziałem że masz w sobie dość siły by dotrzeć tutaj gdzie póki co jesteśmy bezpieczni. Wybacz jednak... Muszę wpierw omówić niezwykle istotną sprawę więc jeśli pozwolisz...
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 20:50   

-Oczywiście mistrzu, poczekam przed drzwiami aż zakończysz rozmowe-
lecz po chwili dodał
-Jeśli szukacie kogoś do wyprawy to jestem chętny, chwilowo nie mam nic do roboty w tym mieście. Oczywiście jeśli uznacie mnie za godnego do zadanie o którym mówicie
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-18, 21:05   

- Lepiej nie. To zbyt niebezpieczne zwłaszcza że wokół miasta wkrótce zacznie się plenić plaga naszych wrogów...- powiedział i z pewnością mówiłby dalej gdyby inny mag mu nie przerwał.

- Sam mówiłeś Krazzelu że nikt z nas nie może wyruszyć. Że musimy znaleźć kogoś zaufanego. Myślę że twój uczeń to wystarczająco zaufana osoba. A z twojej opowieści o tym jak uratował cię z lochów w sferze ognia kiedy zostałeś uwięziony po nieudanej próbie zdobycia Kryształu Płomieni, możemy wnioskować że posiada także nieprzeciętny intelekt oraz odwagę.

Krazzel spojrzał na swojego ucznia.

- Nie chciałem byś to ty wyruszył. To zbyt niebezpieczna misja dla tak młodego maga. Możesz przypłacić ją życiem. Czy na pewno jesteś pewien że chcesz na nią wyruszyć?
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-18, 21:34   

Mag słysząc pochwały pod jego adresem tylko skinął głową w geście podziękowania.

-Jestem gotowy na ryzyko dla dobra sprawy. Mi tak samo jak wam zależy na tym by pokonać orki. Poza tym nie chciałbym wyruszać sam- w grupie łatwiej stawiać czoła przeciwnością losu. Podczas kilku ostatnich dni spotkałem parę osób żądnych przygód. Ręczę również za ich lojalność.
Ostatnio zmieniony przez Altharis 2007-03-18, 22:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-19, 15:45   

- Niech i tak będzie - powiedział Krazzel - Niech Valanrod wytłumaczy ci o co chodzi.

Mistrz był po części dumny, po części nie zadowolony z tej decyzji. Jego uczeń miał szanse udowodnić swą wartość jednak nie było to łatwe zadanie i w razie niepowodzenia mógł stracić życie.

Jeden z magów wstał i podszedł do Altharisa. Był on sędziwy jak i cała reszta tego zgromadzenia lecz co ważnie był on jednym leśnych elfów. Mag dopiero teraz zauważył że jednym z dwóch z przedstawicieli tej rasy. Dodatkowo mag nie był przekonany lecz zdawało mu się że w pokoju siedzi także przedstawiciel rasy ludzkiej.

- Jak wiesz srebrne elfy stoją teraz przed wielkim wyzwaniem. Nadszedł dla nas wszystkich czas próby. Księżycowe Lasy stanowią opór orkom. Lecz siły zła nie działają jedynie tutaj. Moi pobratymcy również zmagają się z potężnym choć mniej licznym wrogiem - mrocznymi elfami. Jeśli upadną te dwa elfickie państwa zostanie zaburzona równowaga zarówno w świecie magii jak i w zwarciu ras. Zaraz po nas upadną królestwa ludzi i krasnoludów. Plaga zła opanuje cały kontynent. Dlatego musimy temu zapobiec. Twój Mistrz - Krazzel trafił na zapiski które mówiły o tym że co pięćset lat w sferach żywiołów powstają kryształy o olbrzymiej magicznej mocy. Tak wielkiej że pewnie mało kto jest w stanie sobie ją wyobrazić. Dokładnie pięćset lat temu powstał artefakt który był wspólnym wieloletnim dziełem ludzi, leśnych oraz srebrnych elfów oraz krasnoludów. Miał on niewyobrażalną moc która była w stanie nawet niszczyć miasta. Początkowo miała ona służyć do obrony jednak po latach wśród ras wybuchł konflikt. Całkiem niewinny rzec by można. Przedstawiciel ludzkiej rasy porwał elfią księżniczkę i uciekł z nią w nieznane nikomu miejsce, a to dlatego że król obiecał ją elfickiemu magnatowi choć kobieta darzyła uczuciem człowieka. Władce srebrnych elfów popadł w wściekłość dając jej upust przed ludzkim królem przeklinając jego rasę. Jako że ten nie należał do ludzi którzy w spokoju przyjmują obelgi również odpowiedział swoje. Tak też rozpoczęła się wojna. Jako że Pięść Żywiołów bo taką nadano nazwę magicznemu artefaktowi, znajdowała się aktualnie na terenach ludzi ci użyli ją przeciw srebrnym elfom. W dosłownie kilka chwil od przyjazdu ludzkiego władcy pod elficką twierdzę ta przemieniła się w ruinę. Widząc ogrom zniszczenia jaki wyrządziła rożdżka. Przedstawiciele twórczych ras postanowili odebrać ją i zniszczyć. Tak też się wkrótce stało. Resztki różdżki pozostały schowane w skarbcu srebrnych elfów, kamienie zaś rozbite. Udało nam się już zebrać trzy z czterech kryształów. Wkrótce powinniśmy mieć je wszystkie. Mamy także części różdżki. Brakuje nam jedynie krasnoluda który posiada starożytną wiedzę i jest w stanie złożyć ją spowrotem. Żyje ponoć jeszcze wiekowy kowal tejże rasy w górach na północy terenów niezależnych. Mieszkańcy wioski w tamtej okolicy powinni tenże wiedzieć gdzie mieszka sędziwy staruszek. Krążą również plotki że był on również jednym z twórców Pięści lecz w to już raczej nie wierzymy. Tu zaczyna się twoja rola. Powinieneś wyruszyć do tamtej wioski, odnaleźć go o ile to możliwe i sprowadzić do nas. W wielkim skrócie to cała opowieść o tym niezwykłym artefakcie - powiedział odkreślając wyrazy "wielkim skrócie" - Wciąż jesteś pewien że chcesz wyruszyć? Wiedz że od powodzenia tej misji mogą zależeć losy całej Sorii.

Altharisowi zdawało się że ludzki mag przysnął na chwilę lecz kiedy Valanrod kończył mowę ukazał z pod kaptura swe nieco zamglone oczy magowi.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2007-03-20, 12:56   

Altharis słuchał słów maga w skupieniu, od czasu do czasu przytakując głową

-Obawiam się że nie będzie łatwo ale podejmę się tego zadania. Rozumiem ze nie mamy zbyt wiele czasu więc jak najszybciej porozmawiam z paroma ludźmi, któryś z nich może zechce wyruszyć ze mną. Oczywiście potrzebny nam będzie jakieś zaopatrzenie na wyprawę. Wrócę tu niebawem i z ludźmi których uda mi się przekonać by mi pomogli.Powiedzcie tylko tym strażnikom na dole by nas przepuścili.

Altharis odwrócił się na pięcie i ruszył w kierunku karczmy "Pod wściekłym psem" Bardzo chciał by w tej wyprawie towarzyszył mu Urius, może wyruszy z nimi Elaina. Pomyślał jeszcze o tym elfie co podróżował z druidką i o tym ludzkim łowcy których poznał w gospodzie- "zobaczymy" pomyślał mag- nigdy nie wiadomo na co się natrafi na takiej wyprawie i mogą się przydać osoby znające się na różnych sprawach o których ja nie mam pojęcia, zobaczymy"
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-03-20, 22:15   

Kiedy Mag przekroczył drzwi karczmy zastał jedynie trzy osoby. Sierpa, rozmawiającego z nim Uriusa i pijanego mężczyznę siorbiącego piwo siedząc przy stoliku obok kominka.

- W końcu jesteś - powiedział fechmistrz kiedy dojrzał maga - Vissala położyła się już spać. Gdzie cię nosiło?
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group