TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Ostrze krwi (Kroniki Sabatura - wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-13, 13:34   Ostrze krwi (Kroniki Sabatura - wprowadzenie)

Spalona ziemia, która była zasypana drobnymi wulkaniczynimi kamieniami, stała się miejscem zamieszkania przeróżnych piekielnych stworów. Gorące wiatry, które powiewały na tych równinach przez kilka stuleci zrównały ziemie krainy Groar. Nie mieszkały tu żadne demony, aczkolwiek jakaś grupka tych przeklętych istot wędruje w jakimś nieznanym kierunku. Jest ich siedmiu, wszyscy podobni, uzbrojeni i brutalni w duchu. Południowe słońce przebija swoje promienie przez siarczyste, zatrute chmury dając względne światło.

Grupka demonów zatrzymała się na rozkaz Terraha, przywódcy tych uciekinierów, którzy od dwóch wschodów słońca byli ścigani przez oddział Mrocznych Elfów. Zabili oni jedną z matron domu z ekspedycji poszukiwawczej i narazili się na gniew Ciemnoskórych mieszkańców lasów. Demony są zmęczone ciągłą ucieczką i brakiem snu. Nigdzie w oddali nie widać drużyny pościgowej i dlatego przeklęci mieszkańcy krain ognia mogą oddać się wypoczynkowi przez kilka chwil.

Sabatur widzi jak szcześciu jego braci oddaje swe zmęczone ciała spoczynkowi. Nie on, dlaczego złość Mrocznych Elfów jest tak wielka, lecz wie jedno: zbliża się bitwa. Demon jest dość głodny, a w swoim ekwipunku nie ma pożywienia.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-11-13, 13:40   

Cały czas czuwa nad spokojnym odpoczynkiem reszty drużyny. Jednak jego głód każe mu wyjść i poszukać pożywienia. Jednak na tych spalonych ziemiach ciężko znaleźć coś do pożywienia. Oddalił się od miejsca spoczynku tak daleko że nie był w stanie wrócić. Zaczoł błądzenie po tych ziemiach.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-13, 14:05   

Sabatur nigdy nie wykazywał się rozsądkiem, ani myślą. Doszło do niego po pewnym czasie, że napewno jego towarzysze mieli jedzenie, lecz teraz nie miało to wielkiego znaczenia, bo już ich nie widział i nie wiedział jak do nich wrócić.

Jego miecz wydawał się z każdym krokiem cięższy, a głód stał się wręcz nie do zniesienia. Zmęcznenie i suche powietrze źle wpływały na jego kondycję przez co Demon był niemalże konający. Przez chwilę wyobrażał sobie porządny posiłek jakiego kiedyś zaznał, zanim wyruszył z Terrahem i kilkoma innymi demonami na grabieże. Słyszeli oni jakiś tydzień temu o dziwnym mieczu zwanym "Krwawym Ostrzem", który miał wielkie symboliczne zanczenie dla Mrocznych Elfów, lecz jako takiej nie miało żadnej mocy magiczej. Wielkie było ich zdziwienie jak trzy wschody słońca temu będąc w gościnie u ekspedycji Ciemnoskórych Elfów zobaczyli ten miecz, który był w posiadaniu matrony domu Ferray.

Lecz jego wspomnienia zostały powoli mordowane przez głód.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-11-19, 17:01   

Szybko zapomniał o mieczu Ciemnoskórych Elfów i w tępie natychmiastowym postanowił ostatkiem sił rozejrzeć się za czymś co można by wszamać
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-11-19, 17:06   

Wielkie szcżeście miał Sabatur, ponieważ po powierzchownym zbadaniu okolicy znalazł węża, który nie był największy, ale zdecydowanie nie był jadowity. Poruszał się ociężale uciekając przed spojrzeniem Demona, lecz jego działanie było daremne, ponieważ nie miał się gdzie ukryć. Sabatur może nie był najmądrzejszym demonem, ale wiedział że teraz nadarzyła się ostatnia okazja na spożycie posiłku i jeżeli jej nie wykożysta to nie będzie mógł już więcej myśleć o przyszłości.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-11, 13:59   

Skrada się za wężem by wyczuć odpowiedni moment na schwytanie go
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-11, 20:12   

Sabatur był dosłownie nad wężem, który uciekał od jego cienia, tak jakby wiedział co go czeka. Nagle beznogi stwór zatrzymał się i zwinął, patrząc przy tym na swego przesladowcę, który chciał go pożreć.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-11, 20:16   

Wykożystując tą chwile Sabatur łapie węża po czym otwiera swój wielki otwór gębowy i pożera węża ze smakiem.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-11, 20:19   

Szybkim ruchem złapany wąż znalazł się w ustach Bohatera. Ten posiłek był nardzo soczysty i smakowity, lecz dla zmęczonego i wygłodniałego Demona jakikolwiek posiłek byłby rarytasem. Tak też Wojownik zregenerował swe siły po spożyciu tego piekielnego weża.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-11, 20:25   

Szczęśliwy Sabatur po zjedzeniu węża odczuł pewną ulgę. Teraz zaczął się przejmować co ma dalej zrobić. Zaczął rozglądać się po okolicy.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-11, 20:31   

Okolica była całkowiecie pusta istot żywych. Był tu jedynie ciepły piasek i niezliczone czarne kamienie, które dawały dość ponurego klimatu tej krainie. Sabatur był bardzo zmęczony, lecz miał jeszcze siły na kilku minutowy marsz po którym napewno uda się w długi sen.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-11, 20:53   

Nie wiedząc w którą strone powinien iść Sabatur postanowił pujść w kierunku zachodzącego słońca mając nadzieje że znajdzie dobre miejsce do zregenerowania sił.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-12, 20:24   

Sabatur szedł po spalonych ziemiach nie wiedząc czy odnajdzie upragniony spoczynek, czy tylko śmierć, lecz myśl o odnalezieniu swych towarzyszy dodawała mu sił, ponieważ gdzieś w jego umyśle odezwał się głos rozsądku podpowiadający, że z kompanami łatwiejsza będzie przeprawa przez te surowe krainy.
Lecz był on zbyt zmęczony, aby szukać swych kompanów. Widząc skrawek ładnie ułożonej ziemi zapragnął snu, który zregenerowałby jego utracone siły i dał możliwość przeżycia kolejnego dnia.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-12, 21:35   

Tak właśnie zrobił. Miał nadzieje że nikt nie zauważy jego ciała w czasie snu oraz że obudzi się bez żadnych przykrych niespodzianek.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-13, 20:21   

Sabatur zasnął na ciepłym piasku, które delikatnie pieściło jego twardą skórę. Było coś magicznego i pociągającego w tym delikatnym leżeniu w cieple, co Bohatera prowokowało do myślenia. Lecz na myśli było już zbyt późno, Sabatur zasnypiał i zasypiał, aż znużył go sen.

Obudziły go promienie słońca, które przebijały się przez toksyczne chmury siarki. W świetle dziennym widział znacznie więcej niż wczorajszego dnia, lecz było to spowodowane najprawdopodobniej tym iż odzyskał siły potrzebne do przeżycia. Powoli odzyskiwał panowanie nad kończynami i umysłem, aż był gotowy wstać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-13, 20:21   

Sabatur zasnął na ciepłym piasku, które delikatnie pieściło jego twardą skórę. Było coś magicznego i pociągającego w tym delikatnym leżeniu w cieple, co Bohatera prowokowało do myślenia. Lecz na myśli było już zbyt późno, Sabatur zasnypiał i zasypiał, aż znużył go sen.

Obudziły go promienie słońca, które przebijały się przez toksyczne chmury siarki. W świetle dziennym widział znacznie więcej niż wczorajszego dnia, lecz było to spowodowane najprawdopodobniej tym iż odzyskał siły potrzebne do przeżycia. Powoli odzyskiwał panowanie nad kończynami i umysłem, aż był gotowy wstać.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-13, 20:48   

Wstał. Gotowy do dalszej wędrówki w poszukiwaniu drużyny. Widząc do okoła siebie płaską, spaloną ziemię zaczoł myśleć co może zrobić dalej. Zaryzykował i poszedł przed siebie.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-15, 20:00   

Gdy tylko Sabatur uczynił kilka kroków spostrzegł jak po ziemi przesuwają się cienie, lecz nie widział osób do których mogłyby one należeć. Wyglądało to przedziwnie, cienie pojawiały się, zbliżały do Demona, a następnie znikały. Były to bardzo małe cienie, swą posturą przypominające cienie dzieci lub małych ludzi.
Przez chwilę krew zamarzła w żyłach Wojownika, a na czole pojawił się pot, który szybko opadł na suchą ziemię, która łapczywie go wchłoneła.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-15, 20:07   

Zjawisko to przestraszyło Sabatura. Jednak nie na tyle by przeszkodziło mu to w wędrówce. Po jakimś czasie poczuł że ów cienie chcą go gdzieś doprowadzić więc szedł za nimi.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-15, 22:24   

Sabatur poszedł za pierwszym cieniem, który po chwili zniknął, potem śledził drugi cień, który także zniknął. Po kilku chwilach Bohater stwierdził, że cienie raczej go śledzą, niż on je i wydawać by się mogło, że to on je prowadzi. Było to dość dziwne, bo możnaby przypuszczać, że tajemnicze mroczne dusze tańczyły do okoła Sabatura zachęcając go do tańca z nimi, lecz Bohater nie wiedział jak mógłby tańczyć, choć miał ochotę na tak wyszukaną rozrywkę.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-16, 22:45   

Tańczył z cieniami przez jakiś czas. Wyglądało jakby był zahipnotyzowany i ze szczęścia stracił resztki rozumu. Sabatur był uniesiony tym zdarzeniem. Zmartwił się gdy cienie zniknęły i nie pojawiły się spowrotem.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-16, 22:49   

Wydawało mu się, że tańczy od ilku chwil, lecz widził jakby dzień uciekał. Taniec był bardzo hipnotyczny i wciągający do tego stopnia, że Sabatur wyglądał tak, jakby stracił zmysły.
Cienie nagle wszyskie znikneły i Sabatur padł na kolana ze zmęczenia. Nagle do okoła Bohatera pojawiły się Ciemnoskóre Elfy i śmiały się w niebogłosy, tak jakby cieszyły się z oszukania Demona.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-16, 22:56   

Zamurowało go. Jako że Demony i Ciemnoskóre Elfy nie lubią się za bardzo zmartwił się. Miały przewage liczebną. Postanowił spróbować swojej dyplomacji która nie stoi nawet na średnim poziomie, a w razie czego poprostu uciec. Sabatur rzekł wysokim tonem: "Z czego się śmiejecie? Czy nie chcielibyście po wielu dniach głodu i błądzenia się zabawić?"
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2005-12-16, 23:00   

Mroczne Elfy przestały się śmiać i spojrzały rówym wzrokiem na Sabatura, a jeden z nich dość płynnym językiem demonów powiedział: "Odzyskaliśmy już to co zabrali nam twoi bracia, a winowajców wbilismy na pal." Na twarzy elfa zrodził się diaboliczy uśmiech. "Chyba teraz czas, abyś i ty umarł... chyba, że coś dla nas zrobisz." Powiedział.
 
 
     
MasterBlasterX 
Wędrowiec
Amator



Wiek: 37
Dołączył: 05 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2005-12-16, 23:18   

Pszestraszony zaczął błagać Elfy o litość. Chciał je uświadomić że jest nieszkodliwy a w głowie miał jedną myśl: Muszę pomścić moich braci.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group